Teraz jest Śr, 22 lutego 2017, 17:38

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 12:22 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Cz, 17 lipca 2014, 19:25
Posty: 124
Witam.
4 lata temu zacząłem przygodę z bieganiem, ważyłem 98 kg, 178 cm wzrostu.
Waga spadła mi po dwóch latach do 75kg i było super, a potem wzrosła do 78, teraz 80.

Teraz (4 rok biegania) mam 79-80kg na liczniku i nie mogę zbić tej wagi.
Nie stosuję żadnych diet, staram się z rozwaga podchodzić do tego co jem, choć przyznać muszę że jestem monotematyczny.
Zazwyczaj to wygląda tak.
7.30 Śniadanie płatki jaglane z rodzynkami i słonecznikiem zalane mlekiem, jakieś 300g (łącznie)
10.00 - bułka z drobiową wędliną i plasterkiem żółtego sera, odrobina masła
12.00 - druga bułka, identyczna
16.00 - jakaś przekąska przed treningiem, np banan i pasek gorzkiej czekolady
TRENING cztery razy w tygodniu 15-20km rożna intensywność
18.00 - obiad, zazwyczaj pierś z kurczaka z ryżem / makaronem
20.00-22.00 jakaś przekąska, np pomarańcza, krążek ryżowy, coś lekkiego

Moja dieta to ponoć, nie wiem tego na pewno, jakieś 2000-2300 kalorii.
Wydaje mi się, że to nie jest dużo i powinienem chudnąć a waga ani drgnie.
Chciałbym wrócić do 75kg.
Moją słabością są słodycze, dlatego staram się od nich stronić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 12:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 22 marca 2013, 10:32
Posty: 744
Lokalizacja: Warszawa
Odpal MyFitnessPal'a na tydzień, wrzucaj tam wszystko co jesz i przebyte treningi, a dowiesz się jaki faktycznie masz bilans kaloryczny. Bo jeśli rzeczywiście wsuwasz tylko 2000kcal na dzień i biegasz 70km tygodniowo, to coś się nie zgadza.

_________________
Motto: ...by dzisiejszy trening był jutro tylko rozgrzewką.
Wyniki: 1km: 3:09 / 5km: 18:47 / 10km: 39:34 / 21km: 1:26:45 / 42km: 3:06:05
Blog: Chodnikiem i szlakiem - biega.marcindabrowski.net
Facebook: Chodnikiem i szlakiem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 15:13 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Cz, 17 lipca 2014, 19:25
Posty: 124
W podobnym "kalkulatorze" wyszło mi wspomniane 2300


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 15:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 sierpnia 2012, 12:01
Posty: 4315
Lokalizacja: Częstochowa
Spróbuj więc może z mniej przetworzoną żywnością. Mięso zamiast wędliny, ser biały zamiast żółtego. Mniej pieczywa i zdecydowanie więcej warzyw.

_________________
Andorra Ultra Trail - Ronda del Cims - lipiec 2018


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 16:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 3 maja 2013, 08:18
Posty: 6370
Pieczywo jest ok, ale razowe, albo wlasne z duza iloscia otrebow. Biale pompowane bułeczki faktycznie lepiej ograniczac.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
Uwielbiam maratony... Zwłaszcza te na 10km :bum:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 16:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 grudnia 2009, 13:16
Posty: 1811
Lokalizacja: Skawina
Moim zdaniem dieta w miare ok. Natomiast co bym proponował to:
Podbić białko na czas redukcji do 2 g na kg masy ciała. - uzyskasz wtedy dodatkowe kalorie z TEF
Sprawdził ilość błonnika - ma się mieścić pomiędzy 20-40 g - wpływ na apetyt
Dołożył troche treningu siłowego albo treningu typu HIIT - zwiększenie EPOC
Sprawdził trackerem aktywności ile aktywności poza bieganiem wykazujesz. - wykrycie ewentualnego obniżenia aktywności poza sportowej w wyniku zbyt długiej redukcji albo zbyt dużej objętości treningowej.

Do tego badania tarczycy, glukozy i insuliny na czczo.

_________________
Facebookowa giełda biegowa! - KODY RABATOWE W RÓŻNYCH SKLEPACH!!
Szukasz diety dla biegaczy - PW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 16:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 sierpnia 2012, 12:01
Posty: 4315
Lokalizacja: Częstochowa
Ja bym jednak uparła się, że dieta bez warzyw nie jest OK. Więcej wartościowego białka. Węgle z warzyw, kasz, produktów pełnoziarnistych (a nie płatków z kasz, zwłaszcza jeśli tzw. błyskawiczne). Przy redukcji makarony z białej mąki i pieczywo z umiarem:)

_________________
Andorra Ultra Trail - Ronda del Cims - lipiec 2018


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 17:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 3 maja 2013, 08:18
Posty: 6370
Dieta bez warzyw nie jest ok chociazby z tego wzgledu, ze warzywami mozna sie napchac od czasu do czasu, a samym miesem, tluszczami i weglowodanami to posilki smierdza...

Malizna...

_________________
BLOG
KOMENTARZE
Uwielbiam maratony... Zwłaszcza te na 10km :bum:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 18:48 
Online
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 5168
A tak bez filozofii cukier/tluszcz/i inne... na koniec i tak najwazniejsza jest redukcja kalorii.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26187233

_________________
BLOG
KOMENTARZE
Sorry... z braku czasu mogę odpowiadać tylko na PM biegaczy. Kto się przygotowuje do egzaminów nie jest biegaczem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 18:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 grudnia 2009, 13:16
Posty: 1811
Lokalizacja: Skawina
Dlatego pisze o błonniku.

Rolli oczywiście masz racje natomiast deficyt można osiągac wieloma drogami. ;)

Hint: Każdy kilogram mniej to około 40 kcal zapotrzebowania mniej.

_________________
Facebookowa giełda biegowa! - KODY RABATOWE W RÓŻNYCH SKLEPACH!!
Szukasz diety dla biegaczy - PW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 19:06 
Online
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 5168
Bogil napisał(a):
Dlatego pisze o błonniku.

Rolli oczywiście masz racje natomiast deficyt można osiągac wieloma drogami. ;)

Tak... ale sa niekiedy wybierane bardzo skomplikowane drogi. A prosta droga jest czesto zapominana.

_________________
BLOG
KOMENTARZE
Sorry... z braku czasu mogę odpowiadać tylko na PM biegaczy. Kto się przygotowuje do egzaminów nie jest biegaczem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 21:36 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn, 11 kwietnia 2016, 20:17
Posty: 47
Zrób sobie podstawowe badania zdrowotne. Krew itd. Nie miałeś nigdy problemów z Tarczycą ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Cz, 29 grudnia 2016, 22:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 grudnia 2009, 13:16
Posty: 1811
Lokalizacja: Skawina
Rolli napisał(a):
Bogil napisał(a):
Dlatego pisze o błonniku.

Rolli oczywiście masz racje natomiast deficyt można osiągac wieloma drogami. ;)

Tak... ale sa niekiedy wybierane bardzo skomplikowane drogi. A prosta droga jest czesto zapominana.


Bo po linii prostej są często gęste krzaki ;)

_________________
Facebookowa giełda biegowa! - KODY RABATOWE W RÓŻNYCH SKLEPACH!!
Szukasz diety dla biegaczy - PW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Śr, 4 stycznia 2017, 18:38 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): N, 24 maja 2015, 21:18
Posty: 56
Hrehor napisał(a):
Witam.
4 lata temu zacząłem przygodę z bieganiem, ważyłem 98 kg, 178 cm wzrostu.
Waga spadła mi po dwóch latach do 75kg i było super, a potem wzrosła do 78, teraz 80.

Teraz (4 rok biegania) mam 79-80kg na liczniku i nie mogę zbić tej wagi.
Nie stosuję żadnych diet, staram się z rozwaga podchodzić do tego co jem, choć przyznać muszę że jestem monotematyczny.
Zazwyczaj to wygląda tak.
7.30 Śniadanie płatki jaglane z rodzynkami i słonecznikiem zalane mlekiem, jakieś 300g (łącznie)
10.00 - bułka z drobiową wędliną i plasterkiem żółtego sera, odrobina masła
12.00 - druga bułka, identyczna
16.00 - jakaś przekąska przed treningiem, np banan i pasek gorzkiej czekolady
TRENING cztery razy w tygodniu 15-20km rożna intensywność
18.00 - obiad, zazwyczaj pierś z kurczaka z ryżem / makaronem
20.00-22.00 jakaś przekąska, np pomarańcza, krążek ryżowy, coś lekkiego

Moja dieta to ponoć, nie wiem tego na pewno, jakieś 2000-2300 kalorii.
Wydaje mi się, że to nie jest dużo i powinienem chudnąć a waga ani drgnie.
Chciałbym wrócić do 75kg.
Moją słabością są słodycze, dlatego staram się od nich stronić.


Pewnie mięśnie przestałeś palić i juz nie ma z czego lecieć. Przy tylu węglach w diecie i tylko bieganiu nic pewnie nie zrobisz. To chyba się nazywa skinny fat.
Miałem praktycznie tak samo.
Zacząłem ćwiczyć FBW, jedzenie ograniczyłem do 4 posiłków, węglę (inne niż z warzyw) starałem się jeść tylko po treningach. Początkowo waga poleciał w dół, później znowu w górę. Poszła waga, ale obwody nie. Zacząłem się "umięśniać". I tak jakoś szło. Systematykę jedzenia trzymam nadal: 4 posiłki (pierwszy koło 5 rano (tłusto i białka), drugi 10 (warzywa i trochę białka - kielbasa) , obiad (warzywa i jakieś mięcho z tłuszczem, koło 19-20 coś, ale też mało węgli). Nie jem zbóż, trochę kaszy jaglanej i komosy. Nie jem skrobiowych, ani przetworów mlecznych. W sumie około 2000kcal.
Ćwiczę 6 razy w tygodniu. FBW 2 lub 3 razy, HIIT (Hiit takie ciężki, około 35-40 minut z odważnikami ca. 20-30kg), bieganie zawsze z jakimiś akcentami, cięższymi lub lżejszymi, ale praktycznie bez biegania w jednym tempie.

No i co. A no kibel. Po jakimś 3/4 roku z wagą znowu problem. Leci w górę, obwody już tak nie przybierają. Mam wrażenie, że nawet trochę tłuszczu przybyło. Śpię kiepsko, często źle się czuje. Obecnie chce sprawdzić co będzie jeżeli zostawię sposób odżywiania, ale wywalę bieganie. Zastowie FWB, HIIT trochę "zdelikace". Maks, 4-5 ćwiczeń w tygodniu.
Domyślam co się może zaczynać.

Póki co wniosek (na podstawie analizowanych zwierzeń choćby w tym dziale) mam taki: bieganie jest jednym z najgorszym sposobem na zbicie wagi. Na szybko efekty są rewelacyjne, ale w dłużmy rozliczeniu strasznie w dupę dostaje szeroko rozumiane zdrowie. Trzeba chyba albo szybciej wyjąć z mniejszych kalorii dziennych, ale szybciej ukrócić bieganinie kosztem intensywniejszych aktywności. Pisze o sytuacji redukcji, nie robienia formy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegam i nie chudnę...
Nowy postNapisane: Śr, 4 stycznia 2017, 18:47 
Online
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 5168
knyklu napisał(a):
Hrehor napisał(a):
Witam.
4 lata temu zacząłem przygodę z bieganiem, ważyłem 98 kg, 178 cm wzrostu.
Waga spadła mi po dwóch latach do 75kg i było super, a potem wzrosła do 78, teraz 80.

Teraz (4 rok biegania) mam 79-80kg na liczniku i nie mogę zbić tej wagi.
Nie stosuję żadnych diet, staram się z rozwaga podchodzić do tego co jem, choć przyznać muszę że jestem monotematyczny.
Zazwyczaj to wygląda tak.
7.30 Śniadanie płatki jaglane z rodzynkami i słonecznikiem zalane mlekiem, jakieś 300g (łącznie)
10.00 - bułka z drobiową wędliną i plasterkiem żółtego sera, odrobina masła
12.00 - druga bułka, identyczna
16.00 - jakaś przekąska przed treningiem, np banan i pasek gorzkiej czekolady
TRENING cztery razy w tygodniu 15-20km rożna intensywność
18.00 - obiad, zazwyczaj pierś z kurczaka z ryżem / makaronem
20.00-22.00 jakaś przekąska, np pomarańcza, krążek ryżowy, coś lekkiego

Moja dieta to ponoć, nie wiem tego na pewno, jakieś 2000-2300 kalorii.
Wydaje mi się, że to nie jest dużo i powinienem chudnąć a waga ani drgnie.
Chciałbym wrócić do 75kg.
Moją słabością są słodycze, dlatego staram się od nich stronić.


Pewnie mięśnie przestałeś palić i juz nie ma z czego lecieć. Przy tylu węglach w diecie i tylko bieganiu nic pewnie nie zrobisz. To chyba się nazywa skinny fat.
Miałem praktycznie tak samo.
Zacząłem ćwiczyć FBW, jedzenie ograniczyłem do 4 posiłków, węglę (inne niż z warzyw) starałem się jeść tylko po treningach. Początkowo waga poleciał w dół, później znowu w górę. Poszła waga, ale obwody nie. Zacząłem się "umięśniać". I tak jakoś szło. Systematykę jedzenia trzymam nadal: 4 posiłki (pierwszy koło 5 rano (tłusto i białka), drugi 10 (warzywa i trochę białka - kielbasa) , obiad (warzywa i jakieś mięcho z tłuszczem, koło 19-20 coś, ale też mało węgli). Nie jem zbóż, trochę kaszy jaglanej i komosy. Nie jem skrobiowych, ani przetworów mlecznych. W sumie około 2000kcal.
Ćwiczę 6 razy w tygodniu. FBW 2 lub 3 razy, HIIT (Hiit takie ciężki, około 35-40 minut z odważnikami ca. 20-30kg), bieganie zawsze z jakimiś akcentami, cięższymi lub lżejszymi, ale praktycznie bez biegania w jednym tempie.

No i co. A no kibel. Po jakimś 3/4 roku z wagą znowu problem. Leci w górę, obwody już tak nie przybierają. Mam wrażenie, że nawet trochę tłuszczu przybyło. Śpię kiepsko, często źle się czuje. Obecnie chce sprawdzić co będzie jeżeli zostawię sposób odżywiania, ale wywalę bieganie. Zastowie FWB, HIIT trochę "zdelikace". Maks, 4-5 ćwiczeń w tygodniu.
Domyślam co się może zaczynać.

Póki co wniosek (na podstawie analizowanych zwierzeń choćby w tym dziale) mam taki: bieganie jest jednym z najgorszym sposobem na zbicie wagi. Na szybko efekty są rewelacyjne, ale w dłużmy rozliczeniu strasznie w dupę dostaje szeroko rozumiane zdrowie. Trzeba chyba albo szybciej wyjąć z mniejszych kalorii dziennych, ale szybciej ukrócić bieganinie kosztem intensywniejszych aktywności. Pisze o sytuacji redukcji, nie robienia formy.

Przy takiel ilosci jedzenia nie trzeba filozofowac. Wszyscy by zaczeli grubnąc.

SMACZNEGO!

_________________
BLOG
KOMENTARZE
Sorry... z braku czasu mogę odpowiadać tylko na PM biegaczy. Kto się przygotowuje do egzaminów nie jest biegaczem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Exabot [Bot] i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL