Czas na kolejny wpis :)

17880697_1914870858758803_8146849603519292798_o

Zdjęcie autorstwa Karolina Krawczyk – Photography.

W poniedziałek pobiegłem 14 km w średnim tempie 4:41. Czułem się raczej dobrze, pomimo faktu, że w sobotę zrobiłem trening progowy (8km – 4:01/km średnie). Na wtorek zaplanowałem start w biegu Monte Kazura. Zawody organizowane są co miesiąc na warszawskim Ursynowie. Każdy bieg to ok. 5km i blisko 300m przewyższeń. Rekord trasy należy do Artura Jabłońskiego, który pobiegł 21:21 oraz Viyalety Piatrouskaya – 25:45 (rekord padł we wtorek). Zawody mają charakter bardzo towarzyski, o co dbają m.in. organizatorzy Magdalena i Krzysztof Dołęgowscy (autorzy „Szczęśliwi biegają ultra” i organizatorzy „Chudego Wawrzyńca”). Polecam każdemu, kto ceni sobie kameralne biegi w pięknej (jak na Warszawę) scenerii. Nawet jeżeli pogoda nie dopisze! W pierwszym biegu w serii pobiegło aż 183 osoby, co było rekordem zawodów.

Start w kazurce potraktowałem treningowo, bez szaleństw na zbiegach (nie chciałbym złapać kontuzji przed Wielką Prehybą :)). Trasa jest wykorzystywana przez rowerzystów crossowych i momentami zbiegi są bardzo strome. Na podbiegach czułem się b. dobrze, co jest dobrym prognostykiem przed sobotnimi zawodami. Ostatecznie ukończyłem w 25:26 min, co dało 19 miejsce. Wygrał Łukasz Baranow i wspomniana wyżej Viola. Jestem zadowolony, szczególnie ze względu na łatwość pokonywania podbiegów. Myślę, że jest jeszcze zapas i wyniki w tym roku poprawię.

W środę odpuściłem bieganie, chociaż nie czułem wtorkowego biegu. W czwartek regeneracyjne 6km w tempie 4:51, a później trening wspinaczkowy. Po treningu kolano trochę pobolewa, ale myślę, że do końca tygodnia przejdzie :) Dzisiaj wybieram się poza Warszawę, więc pewnie nic nie pobiegam. W weekend planuję interwały, ale zobaczymy jak dopisze pogoda i czas. Od poniedziałku konkretne zwalnianie. Zastanowię się czy w ogóle robić trening jakościowy. W sobotę (22 kwietnia) start w Wielkiej Prehybie. O biegu i moich przygotowaniach w kolejnym wpisie.

 

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+