Trochę wczoraj pobłądziłem. Po 7 km uciekłem z lasu, bo zrobiło sie zbyt ciemno i biegłem wzdłuż niewielkiej szosy. Niestety nie poprowadziła mnie tam, gdzie myślałem, że poprowadzi. Trochę nadłożyłem dystansu, ale jeszcze w granicach rozsądku. Mocno pomógły mi światła na 225 metrowym kominie, na które mogłem się kierować, bo przez chwilę całkowicie straciłem orientację. Całość zamknąłem w 18 km.

Przebieg treningu:

  • 18 km
  • HRśr – 143 bpm (73%)
  • HRmax – 157 bpm (80%)
  • vśr – 4’57/km
  • 5 minut rozciągania