Dziś wyszedłem na trening wczesnym rankiem. Mocno padał śnieg. Aura była wymarzona do spokojnego biegu. Było naprawdę piękknie, a przez to przyjemnie. Trochę źle policzyłem czas i końcówkę musiałem troche przycisnąć żeby zdążyć ze wszystkim.

W lesie spotkałem myśliwych. Dobrze, że miałem odblaskowe ciuchy. ;)

Tempo dziś było trochę wolniejsze niz zazwyczaj przy podobny tętnie, ale tylko część winy za to ponosi śnieg. Byłem zmęczony po czwartkowym TM i na dodatek biegałem na czczo, co zazwyczaj ciężko mi idzie. Wieczorem poćwiczyłem razem z Magdą. 30 min dość lekkiej ogólnorozwojówki. Bardzo przyjemnie.

Jutro chyba pobiegam dwa razy. Rano z Magdą wolne 5-6 km i coś odrobinę dłuższego popołudniu.

Przebieg treningu

Bieg

  • 14 km
  • HRśr -144 bpm (74%)
  • HRmax – 154 (79%)
  • vśr – 4’54/km

Ćwiczenia siłowe

  • ogólnorozwojówka
  • 30minut
  • 5 minut rozciągania