Zbliża się weekend gdzie zaliczam dwa starty – ostatni puchar maratonu (~5km) i ostatnie Grand Prix Torunia (~6km przełaj).

Zleciało strasznie szybko, dwa fajne cykle dobiegają końca, warto będzie powalczyć o mocny koniec, w przypadku Pucharu mam szansę uzyskać tam 17:XX, ostatnio było bardzo blisko – 18:01 na zmęczeniu po górskim starcie. A i dodatkową motywacją jest walka o pierwsze miejsce w kategorii wiekowej z Arkiem, mimo przewagi którą mam, postaram się pobiec jak najlepiej.

Nieco gorzej motywacyjnie wypada mi bieg Grand Prix Torunia, tak naprawdę drużynowo zwycięstwo w cyklu mamy zapewnione, a ja indywidualnie nie mam szans na podium z racji tego ,że w rozliczeniu będzie liczył mi się czas z bardzo kiepskiego okresu kwietniowego. Ale postaram się nie odpuścić i zakończyć oba cykle dobrym akcentem.

Wtorek 11.10

Nie czułem się zbytnio zmęczony po interwałach. Treningowo według sugestii Krzyśka we wtorek zrobiłem niecałe 9km doczepiając się do Arka który biegł nieco więcej. Wyszliśmy dość wcześnie więc udało nam się pobiegać za widoku w terenie przebiegając fragmenty top crossu i grand prix torunia, tempo trochę spadło bo zaliczyliśmy nieco podbiegów i biegliśmy dość ostrożnie gdy widoczność zaczeła spadać.

  • Gdzie: 40% Ulice, 60% ścieżki leśne utwardzone, Toruń
  • Kto: Ja i Arek 
  • Co: 9km tempo 4:55 min/km

Środa 12.10

Wychodząc czułem się całkiem okej, postanowiłem planowane 8km + 3x400m ułożyć tak ,żeby te szybkie odcinki zrobić na bieżni. Udało się tak zaplanować trasę, lecz niestety wiatr na ostatnich 2km zmęczył mnie strasznie i straciłem motywacje, okrążenia na mokrej i ciemnej bieżni wychodziły po 10s wolniej, ostatnie 400m zrobiłem już według zegarka biegnąc w stronę domu, trening z serii zrobić i zapomnieć.

  • Gdzie: Ulice, odcinek leśny 2km, stadion na bema, Toruń
  • Kto: Ja 
  • Co: 8km + 3x400m /p.400m 

Czwartek 13.10

Dziś tylko rower do pracy i spowrotem i może spacer do paczkomatu, kusi żeby pobiegać ale wolę się naładować energią na jutro. Trzymajcie kciuki :) !