To był solidny tydzień orki, w nagrodę jutro nie biegam. Jedziemy z synami na basen. Czas odpocząć przed wtorkowymi zawodami, które będą sprawdzianem i wskażą drogę, którą będzie trzeba podążać do maratonu.tractor-1048402_1280

25 – 30 kwietnia 2016 r.:

Objętość: 110 km (narastająco: kwiecień – 440 km; 2016 rok – 1567 km)

Średnie tempo: 4’56/km

Akcenty: 1) 16km BC2 po 4’06” 2) Interwał 15 x 300m/200m

Subiektywnie: Nogi nieco bolą, to jest chyba maksymalny kilometraż, który mogę wytrzymać pracując normalnie. Interwały takie same jak dwa tygodnie temu ale szybsze średnio o 10″/km i subiektywnie łatwiejsze. Choć tętno wyższe. Waga jakby nieco w dół, średnio 69kg.