Na łikend zawsze jest większe bieganie

Przyszedł łikend, więc czas na większe bieganie.

W sobotę zaplanowałem 16km. Wyszedłem po południu i przebiegłem ~17,2km. Dawno nie robiłem takich długich biegów. Nie chce mi się patrzyć na Garmina, ale chyba ostatnio tyle biegłem w październiku albo może nawet i wrześniu. Biegło się całkiem fajnie, pod koniec jednak brakowało trochę energii. Jak wlazłem do domu, to 3 banany od razu zjadłem. To było mi potrzebne.

Dziś rano poszedłem łupać w nogę. 2h biegania. Naprawdę sporo pobiegałem. Do domu wróciłem już biegiem. Wyszło 3km w 15min. Czuję zmęczenie. Czas na regenerację. Następny bieg będzie we wtorek.

Na łikend zawsze jest większe bieganie

Przyszedł łikend, więc czas na większe bieganie.

W sobotę zaplanowałem 16km. Wyszedłem po południu i przebiegłem ~17,2km. Dawno nie robiłem takich długich biegów. Nie chce mi się patrzyć na Garmina, ale chyba ostatnio tyle biegłem w październiku albo może nawet i wrześniu. Biegło się całkiem fajnie, pod koniec jednak brakowało trochę energii. Jak wlazłem do domu, to 3 banany od razu zjadłem. To było mi potrzebne.

Dziś rano poszedłem łupać w nogę. 2h biegania. Naprawdę sporo pobiegałem. Do domu wróciłem już biegiem. Wyszło 3km w 15min. Czuję zmęczenie. Czas na regenerację. Następny bieg będzie we wtorek.

© 2017 Bieglog — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑