Po kilku bardzo spokojnych biegach dziś dla odmiany pobiegałem szybko. Zdecydowałem się na piramidkę 3-2-1-2-3 min. Za szybko zacząłem i poczułem w mięśniach pierwszy odcinek (900m po 3’25/km). Całość wykonywałem na w miarę przełajowej trasie bez patrzenia na wskazania zegarka. Dlatego tempa wychodziły różne od 3’25-3’38/km.

Co mnie martwi to niskie tempo przy tętnie ok. 70% HRmax, widać że ostatnio nie racowalem na takich intensywnościach i mam braki. Jak tempo podskoczy na najniższych intensywnościach to i na wysokim (mam nadzieję) się poprawi.

Wieczorem trening obwodowy 2×10 minut.

Przebieg treningu:

  • rozgrzewka
    – 1 km truchtu
    – 2 x 40m defilada raziecka, skipy C, A, B
    – 3 x 80m przebieżki
  • trening właściwy
    – 11 km
    – w tym piramidka 3-2-1-2-3 min na przerwach 2-1-1-2 min
    – śrerednie tempo – 4’29/km
    – średnie tempo odcinków 3’30/km
    – HRśr – 152 bpm (78%)
    – HRmax – 179 bpm (91%)
  • rozciąganie
    – 8 minut

Całość: 13 km
Trening wieczorny:

  • trening obwodowy x2
    – przysiady x25
    – front plank x1min
    – side plank x40s
    – wykroki x15
    – pompki x15
    – odwodzenie nogi leżąc na boku x20
    – przywodzenie nogi leżąc na boku x10
    – wymachy na wprost nogą zgiętą w kolanie w podporze przodem x20
    – unoszenie bioder w leżeniu tyłem x20
    – wznosy na palcach obunóż x40