po czym poznać, że przyszło lato?
po tym, że jest ciepło?
po tym, że przyjechali turyści?
po tym, że nogi mam opalone?
po tym, że dzień jest długi?

nie, nie, nie!

po tym, że mam anginę :-)
ha! zaskoczyłam was, co nie?

odkąd pamiętam, wraz z pierwszą falą upałów walczę z anginą
a, że w ostatni weekend wycieńczyłam organizm 82 km roweru w sobotę, 30 km biegu w niedzielę (na którym już dziwnie się czułam), suto popiłam to wszystko zimnym piwem (bezalkoholowym :D ) to musiało się to tak skończyć
to było szaleńcze tempo
o 8.00 zabolało mnie gardło, o 13.00 miałam już problemy z przełykaniem, o 15.00 spuchły mi migdały, pojawiła się gorączka i zostałam najbardziej chorą biegaczką na moim piętrze :P

acha
wymarzyło mi się przebiegnięcie 100km we wrześniu

trzeba szybko wyzdrowieć!
do zobaczenia :D

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+