camino de mi vida

o tym, co dzieje się w centrum i na peryferiach mojego biegania

Kategoria

Z życia wzięte

Urlop i powrót do rzeczywistości

0

URLOP Stavros – miejsce, gdzie nic się nie dzieje. Są dwie plaże, siedem tawern, dwa sklepy, trochę mieszkańców (rolników i/lub właścicieli pensjonatów). Nie wiem jak to wygląda w sezonie (czerwiec-sierpień), ale w drugiej połowie maja ta Grecka wioska jest ostoją… Kontynuuj czytanie →

Czas wiosennych klasyków

1

Wiosna, ach to Ty! Nastał czas wiosennych klasyków! Zarówno tych ogromnych, międzynarodowych jak Boston Marathon, jak również naszych, nieco mniejszych jak Dębno. Jeśli jako kryterium weźmiemy pod uwagę prestiż startujących w danej imprezie zawodników, czy też rozmach imprezy, a nie tylko jej „długowieczność”, to… Kontynuuj czytanie →

Zatoki – historia zatoczyła koło

1

Ostatni wpis z początku lutego, mamy początek kwietnia, a ja wracam myślami do początku marca. Moje dwa starty docelowe w pierwszej części wiosny (Wrocławska Dycha 2016 i 3. Dziesiątka WROACTIV) wypadły poniżej oczekiwań. Do życiówki na 10km zabrakło niewiele. Nie mogę… Kontynuuj czytanie →

Prysznic – świątynia dumania

3

Większość blogerów podsumowuje mijający rok albo snuje plany na przyszły. A ja (zgodnie z obietnicą, że nie będzie tu tylko tabelek z kilometrami) postanowiłem opisać coś, co dzieje się na peryferiach mojego biegania. Poznajcie moją świątynię dumania… Zamykam drzwi na… Kontynuuj czytanie →

© 2017 camino de mi vida — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑