camino de mi vida

o tym, co dzieje się w centrum i na peryferiach mojego biegania

Autor

giacomo

Zima zła, a wiosna była zimą

0

Zima była dla mnie koszmarem. Syn w listopadzie poszedł do żłobka i zaczął przynosić do domu różne świństwa, które nie ruszały jego samego, ale wykańczały mnie i żonę. Dzielnie znosiłem jelitówki, gorączkę, ale nie mogłem pokonać jednej choroby. Przewlekłego zapalenia… Kontynuuj czytanie →

To już jest koniec!

1

Dwadzieścia osiem tygodni Tyle trwał mój sezon przygotowań i startów zima-wiosna. Kilometraż w porównaniu z poprzednimi latami był zdecydowanie mniejszy, ale jestem już bardzo zmęczony fizycznie. Jeden start na pięć kilometrów, trzy dyszki i dwa półmaratony. W tym wygrany ParkRun, drugie… Kontynuuj czytanie →

Czas wiosennych klasyków

1

Wiosna, ach to Ty! Nastał czas wiosennych klasyków! Zarówno tych ogromnych, międzynarodowych jak Boston Marathon, jak również naszych, nieco mniejszych jak Dębno. Jeśli jako kryterium weźmiemy pod uwagę prestiż startujących w danej imprezie zawodników, czy też rozmach imprezy, a nie tylko jej „długowieczność”, to… Kontynuuj czytanie →

Zatoki – historia zatoczyła koło

1

Ostatni wpis z początku lutego, mamy początek kwietnia, a ja wracam myślami do początku marca. Moje dwa starty docelowe w pierwszej części wiosny (Wrocławska Dycha 2016 i 3. Dziesiątka WROACTIV) wypadły poniżej oczekiwań. Do życiówki na 10km zabrakło niewiele. Nie mogę… Kontynuuj czytanie →

Wygrany parkrun Wrocław #139

1

Przetarcie okraszone wygraną Według założeń miałem pobiec zawody w ramach treningu i (jeśli będą ku temu warunki) powalczyć o życiówkę. Przyjechaliśmy z rodzinką na miejsce startu trochę późno. Dlatego rozgrzewka była bardzo szybka – niecały kilometr truchtu, jakieś wymachy, podskoki, krążenia… Kontynuuj czytanie →

Zima zaskoczyła sezonowców?

5

Moja obserwacja Zupełnie nie odczułem przypływu nowych biegaczy związanego z sezonem „nowy rok – nowy ja”. Może to kwestia ścieżek, które sobie obrałem na początku stycznia? Może kwestia pory moich treningów? Bo kto normalny biega w weekendy przed siódmą rano?… Kontynuuj czytanie →

Dopadła mnie ogólnorozwojówka

1

Dopadł mnie przymus ćwiczeń ogólnorozwojowych w dwójnasób. Jeden powód jest pozytywny, drugi trochę mnie zdołował. 1. Wyzwanie Dzień przed Sylwestrem zobaczyłem na Facebooku, że dwóch moich kolegów z pracy weźmie udział w wydarzeniu „1000 POMPEK W STYCZNIU”. Nieopatrznie, bardziej z ciekawości… Kontynuuj czytanie →

A na Nowy Rok jest poziomu skok

2

Poświąteczny test Ostatnie dziesięć dni grudnia było bardzo owocne. Przede wszystkim był to rodzinnie spędzony czas w atmosferze miłości i radości. Prawdziwe Święta Bożego Narodzenia! Mimo ogromnego tempa ostatnich przygotowań przedświątecznych, sporej ilości spotkań z najbliższymi i organizacji Chrztu syna… Kontynuuj czytanie →

Prysznic – świątynia dumania

3

Większość blogerów podsumowuje mijający rok albo snuje plany na przyszły. A ja (zgodnie z obietnicą, że nie będzie tu tylko tabelek z kilometrami) postanowiłem opisać coś, co dzieje się na peryferiach mojego biegania. Poznajcie moją świątynię dumania… Zamykam drzwi na… Kontynuuj czytanie →

Grudzień, czyli rozruszać się z Know Your Pace

5

Dlaczego Know Your Pace? Potrzebowałem i nadal potrzebuję zmiany schematu dotychczasowych przygotowań. Potrzebowałem i nadal potrzebuję nowych bodźców. Potrzebowałem i nadal potrzebuję prostoty i elastyczności. Dla mnie, w tej metodzie, to właśnie prostota ma znaczenie zasadnicze. Ma charakter wielowymiarowy – dotyczy nazewnictwa, sposobu… Kontynuuj czytanie →

© 2017 camino de mi vida — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑