Rok 2016 był dla mnie taki, że ciężko go opisać, z jednej strony dużo zmian, mnóstwo sukcesów jak i wiele porażek i wiele kopniaków w dupę. Uważam mimo wszystko, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Każde zdarzenie kształtuje naszą przyszłość i wpływa na nasze decyzję w przyszłości.

20160110_140

Podzielę ten rok jeśli chodzi o bieganie na pozytywy i negatywy.

POZYTYWY:

1. Dość często w zawodach lądowałem na podium

co napędzało moją motywację i ambicję do sięgania jeszcze dalej, szybciej i lepiej! Zdobyłem sporo medali, pucharów dyplomów i statuetek. Nie jest to wyznacznikiem tego jak kocham biegać i spełniać się w tym, ale zawsze to pokazanie oddanej pracy jaką wkłada się w każdy kilometr! :)

2. Założenie bloga

i realizowanie się w dzieleniu w formie pisemnej swoimi przemyśleniami jak i relacjami z zawodów jak i podsumowywaniem każdego tygodnia. Pisanie bloga to zawsze coś co chciałem robić, sprawia mi to strasznie dużo frajdy!

3. Przebiegnięcie 2677 km!

Zdecydowanie mogę to umieścić w tym podsumowaniu, gdyż 211 godzin byłem w swoim świecie oddychałem całym sobą! Było by tych kilometrów o wiele więcej gdyby nie fakt złapania kontuzji. Która pokazała mi jak ja to kocham i jak bardzo mi brakuje tego „życiowego filtra”.

4. Nowe wyzwania

a mowa tu o startach na bieżni na dystansach 1000 m, 800 m, 400 m i moim ulubionym 1500 m. Te dystanse pokazały mi, że sporo pracy przede mną i jeszcze muszę się nauczyć biegać. Muszę zdobyć więcej doświadczenia.

5. Ludzie 

w tym roku mnie zaskoczyli. Otrzymałem tyle wsparcia, gratulacji! Co ja mogę więcej powiedzieć DZIĘKUJĘ!

 

14264146_749400208532119_6091928484213190094_n

 

Jest pięknie, ale czas na NEGATYWY:

1.Kontuzja

ciężki temat, bo przyszła po cichu. Zamiast pukać i pokazać, dać jasne znaki to wywaliła mi bieganie na spory czas z głowy, jednym słowem Mój Achilles w lewej i prawej nodze nie wytrzymał tego wszystkiego. Zbyt ciężki trening i głupie słuchanie się rozpisek i w 100% wypełnianie planu treningowego otrzymanego od trenera pomijając aspekt zmęczenia doprowadza do takich skutków.

28.12 tego roku idę na USG, jeszcze 5 dni, a za wszelką cenę chciał bym wiedzieć co ze mną w 100% jest.

2. Roztrenowanie

zdecydowanie źle przeprowadzone. Teraz jakbym miał to powtórzyć to zdecydowanie wybrał bym inny termin niż koniec września i zupełnie inaczej, bardziej profesjonalnie podejść do tego tematu.

 

Na szybko:

Przebiegnięte 2677km w 211 h

487 h aktywności w ciągu roku! :D

1330 km przejechanych na rowerze :)

32 starty w zawodach :)

ŚWIĘTA!!!

Z okazji Świąt chcę życzyć wszystkim zdrowia, omijania kontuzji i przede wszystkim ciepłej rodzinnej atmosfery w tych dniach jak i przez cały rok! 

 

Szybkie cele na 2017:

-zmiana współpracy (niepotwierdzone)

-powrót do zdrowia

-wyleczenie kontuzji ścięgna Achillesa

-jak najszybszy powrót na ścieżki biegowe

-powrót do formy sprzed miesiąca

-dbanie i pielęgnowanie swojego ciała, aby omijały kontuzje

-niezapomniana osiemnastka

-prawo jazdy

-wyjazd na zawody za granicę np. Berlin

-zawody w górach np. Sobótka

-jak najmniej zmartwień i jak najwięcej uśmiechu

-zapuszczenie brody (haha)

-schudnięcie z 2 lub 3 kg

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+