Pod pierwszym wpisem 3 osoby (Buniek, Buszmen, Marek84) zadały bardzo ciekawe pytania! Dziękuję, i niezwłocznie odpowiadam. :) Pytajcie dalej, nie skrywam tajemnic, jestem zwykłym szarym człowiekiem, zapalonym amatorem, który ma na siebie jakiś plan! :)

20160131a_133

Do wszystkiego dochodzę sam, zgłębiam wiedzę, ale właśnie czy ktoś mnie prowadzi?

Odpowiedz brzmi: TAK! I to nie tylko trener (Tomasz Sobczyk-rozpisuje plan treningowy), ale moimi trenerami są rodzice i siostra jako głos rozsądku, oni widzą wszystko z boku, jak zasypiam przy obiedzie to jest dla nich sygnał, że powinienem odpocząć, to ich troska omija mnie od kontuzji. Nie tylko te osoby pomagają, jest też moja głowa, wiedza czerpana z książek, jak i z innych blogów. Tak jak napisałem pod zdjęciem do wszystkiego dochodzę sam, sam wraz z rodzicami kupuję, płacę, zbieram, trenuję sam rano, wieczorem, po południu, kiedy mam czas i kiedy jest bodziec do pracy!

13116468_829927983807779_802145166623645907_o

Czy ja zawsze się poprawiam, czyli o mojej „progresji”

Najpierw napiszę, że bywało różnie, czasem poprawiałem się powoli jak żółw, czasem coś przyszło z niczego, czasem zaiwaniałem na treningu jak dziki a i tak z hukiem waliłem o najgorsze czasy. Ale jedno się nie zmieniło radość i przeświadczenie, że robię coś pożytecznego!

1. 10 km…

Dystans który biegam najczęściej, najbardziej męczy moją psychikę, gdyż jest to bieg ciągły na wysokim tętnie, zdecydowanie wolę coś w granicy 3-8 km to mój przedział gdzie czuję się świetnie, wszystko co poniżej i powyżej tego przedziału męczy mnie bardziej. 10 km jako pierwszy raz w życiu na zawodach przebiegłem 12 kwietnia 2015 roku we Wrocławiu podczas biegu „GO!Bieg” mój czas w debiucie to 42:54, następnie w maju pobiegłem 3 razy 10 km (40:24, 40:03, 41:36), później dla zabawy w sierpniu 44:43 ale tam był cross i prawie 10,2 km, pod koniec sierpnia 10 km w Ząbkowicach 41:13, wrzesień i bieg w mojej rodzimej Oławie, bieg Koguta 10 km 40:05 (na półmetku było 19:30… ale żołądek eksplodował), później dłuuuga przerwa i dopiero w szczycie formy dnia 16 Kwietnia w Brzegu wygrałem kategorię M16 z czasem 38:05, dalej nie umiem zbić tego czasu, zrobię to! W maju Bystrzyca 38:55-przełaj, sierpień to: 10,2 km w około 39:06, Sobótczańska dziesiątka 42:32 w górkach, Oborniki Śląskie ciężki teren- 43:18 na trasie która miała 10,6 km, znów bieg Koguta i tak jak w Obornikach i tu 27 stopni w cieniu i  rozwaliło mnie, na mecie nie wiedziałem jak się nazywam, tutaj leciałem na 37 minut, plan do 3 km był zrealizowany, później męczarnie, piekło… przegrzanie itd. I to tyle, za dwa dni 16.10.2016 roku biegnę 10 km jeszcze nie wiem na ile, prawdopodobnie dla zabawy, totalny luz, przetruchtam to, gdyż jutro (15.10.2016) startuję w City Trial we Wrocławiu. Trzymajcie kciuki, bo jestem po roztrenowaniu i z perturbacjami zdrowotnymi. :(

2. 5 km, test Coopera, 3 km…

Przebiegłem ten dystans 1 raz (5 km) 1,5 roku temu na City Trial onTour we Wrocławiu 19:19, dążę teraz do wyniku w granicach 17:30-18:30. Test Coopera biegałem 3 razy 2014 rok początki biegania i 3 km przez 12 minut co dało mi tempo 4:00 min/km, później lato 2015 rok- 3,15 km (ok. 3:45 min/km) rok później 3,35 km (3:36 min/km). 3 km przebiegłem raz na Mistrzostwach Dolnego śląska w biegach przełajowych (10:31), zająłem 10 miejsce w swojej grupie wiekowej :)

3. Lekka i takie tańce, czyli 400 m, 800 m, 1500 m, 1000 m w trupa…

400 m pierwszy i ostatni start-1:01 słaby wynik 2:30 min/km byłem ostatni… 800 m jeden start dzień po tych 400 metrach :P 2:17, pierwsze kółko w 1:05, drugie w 1:12 widać była bomba :P przedostatni pośród wszystkich. 1500 m przebiegłem 2 razy, raz na licealiadzie we Wrocławiu 4:49 7 miejsce na 21 osób. Następnie na mistrzostwach Dolnego śląska w Bogatyni na tym samym dystansie pokonałem w 4:44 i na 10 pozycji na 10 osób :) 1000 m to bieg w Zgorzelcu, gdzie osiągnąłem czas 2:54, będąc 30 osobą na mecie na 40. :)

13267762_1352053751489154_4276332869746218490_n

Ja jestem ostatni, to były mistrzostwa dolnego śląska na 1500 m w Bogatyni :)

 

Ps.

Plany na przyszłość będą dopiero określone jak zobaczę w jakim miejscu jestem i jak ma się zdrowie, także cierpliwości mam to na uwadze, będzie wpis poświęcony temu zagadnieniu :)

Ps.2

Trzymajcie kciuki w weekend 2 starty, 5 km- City Trial, sprawdzian formy i 10 km rekreacyjnie dla Kobiet chorych na raka!

 

 

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+