Jestem po pierwszym wiosennym starcie, wczoraj biegłem na 5km w Wiązownie. Celowałem w nowy rekord życiowy, a skończyłem z identycznym wynikiem jak mój dotychczasowy rekord, czyli 15:29.

Biorąc pod uwagę hulający wiatr i początek sezonu, to jest naprawdę nieźle. Już w sobotę powalczę o nowy rekord życiowy, tym razem na 10km. Jestem przekonany, że ten start na 5km bardzo pomoże mi w uzyskaniu wyniku poniżej 32:20.

Pozdrawiam!

zdj. Warszawa Nasze Miasto

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+