Niestety nie udało mi się zachować rytmu wpisów podsumowujących tydzień. Jednak nie z mojej winy, miałem problemy z logowaniem na bloga, zresztą cały czas mam, ale teraz jakoś mi się udało (pokierowałem się radą Adama z końcówką w adresie).

Co się u mnie działo? Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu, chyba 3 tygodnie. W tym czasie oczywiście solidnie trenowałem, wykonałem kawał dobrej roboty. Byłem też na 10-dniowym obozie w Wiśle, gdzie mogłem skupić się tylko na treningu i odpoczynku. Tam wykonałem sporo pracy objętościowej, ale powoli też wprowadzam w trening szybkości startowe. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Pierwszy start już 5.03, kiedy to pobiegnę 5km w Wiązownie. Nie ukrywam, że chcę powalczyć tam o nową życiówkę.

Do startu zostało jeszcze 12 dni, więc zrobię jeszcze trening tempowy na prędkościach startowych do 5km, jakiś bieg ciągły i tyle – zobaczymy co z tego będzie. Jestem pozytywnie nastawiony.

Mam nadzieję, że teraz – jak już wiem jak się zalogować uda mi się pisać regularniej. O poszczególnych treningach wykonanych przez te 3 tygodnie nie będę już się tutaj rozpisywał, bo sporo tego było – wszystko możecie znaleźć na moim facebooku.

Pozdrawiam!

zdj. Karolina Krawczyk

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+