Niestety nie udało mi się utrzymać rytmu cotygodniowych raportów, ale nadrabiam zaległości i opiszę, co działo się u mnie w grudniu. Udało mi się wejść w odpowiedni rytm i zrealizowałem wszystkie założenia – było kilka długi biegów, kilka biegów ciągłych, biegi progowe, siła biegowa i zabawy biegowe. Najciekawsze jednostki treningowe z grudnia (chronologicznie):

1. 10km biegu ciągłego po 3:35 (podczas wygranego przez mnie Nocnego Biegu Chomika w Warszawie)

2. 10km biegu ciągłego w 34:20 (przy okazji zwycięstwa w Nocnym Biegu Praskim)

3. 30km po 3:58

4. Zabawa biegowa 8 razy 4 minuty na przerwie 2 minuty

5. Próg 5km po 3:12 podczas Parkrun Warszawa-Praga

6. 20km po 3:43

7. Zabawa biegowa 20 razy 40 sekund na przerwie 1:20

8. Próg 5km po 3:20 podczas Parkrun Bydgoszcz

9. 30km krosu po 4:15

10. 13km biegu ciągłego po 3:35

Starałem się też utrzymywać dosyć spory kilometraż , czyli ok. 150km tygodniowo. Co ważne samopoczucie jest naprawdę dobre i nie mam większych problemów z realizacją treningów. Szczególnie cieszą mnie biegi ciągłe i biegi długie, które w tym momencie są dla mnie najważniejsze. Czuję, że trening mnie buduje i prowadzi w dobrym kierunku.

W styczniu postaram się utrzymać podobny rytm, z lekkimi przerywnikami na starty – m.in. City Trail i Chomiczówkę, które postaram się opisywać. Plany na 2017 rok mam niezwykle ambitne – postaram się, coś o nich napisać za kilka dni.

Wszystkiego dobrego w nowym roku! Zdrowia i samych życiówek!

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+