Szewc bez butów chodzi

Miesiąc

Grudzień 2016

Diabeł chciał mnie zepchnąć z bieżni

9

Dziwny miałem trening. Pogoda była beznadziejna, zimno, padał deszcz. Poszedłem na siłownię, żeby trochę pobiegać na bieżni a potem zrobić trochę ćwiczeń siłowych. Najpierw dwa kilometry spokojnego szurania w trakcie którego zastanawiałem się co by to dalej robić. Stwierdziłem, że… Kontynuuj czytanie →

Myśli o diecie

8

Bogil zwrócił moja uwagą na Noakesa. Tzn na jego dietetyczną woltę. Rzeczywiście w tekstach Noakesa można znaleźć teraz bicie się w pierś, że jeszcze w „Lore of Running” promował diete węglowodanową a teraz uważa, że się mylił. Noakes dodatkowo robi… Kontynuuj czytanie →

Droga czołgowa

0

Moje bieganie wygląda ostatnio tak, że raz w tygodniu biegam 21-22 km. Tym razem biegłem PO samochód. Ale tym razem długi odcinek lasem. Google maps wyznaczył mi trasę ale jeszcze nigdy nie używałem google maps do nawigacji innej niż do… Kontynuuj czytanie →

Pain in the ass

1

Dawno mnie nic tak nie zmęczyło jak te 22 km. Najgorsze (i stąd ten „pain in the ass”), że chyba jutro muszę pokonać tę samą drogę tylko w drugą stronę (po samochód). Będzie o tyle lepiej że to będzie dzień,… Kontynuuj czytanie →

Było ciężko

12

To druga część wpisu, kontynuacja Planowany długi trening.  Oddałem samochód zastępczy ale mojego jeszcze nie odebrałem i postanowiłem wróci do domu biegiem. Mapa pokazała, że odcinek Sulejówek – Wołomin wyjdzie jakieś 18-22 km (w zależności od wersji ). Nie biegałem… Kontynuuj czytanie →

© 2017 Szewc bez butów chodzi — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑