Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

To miejsce istnieje naprawdę: Lekkoatletyczne eksploratorium

To miejsce istnieje naprawdę: Lekkoatletyczne eksploratorium
Odense, blisko 200 tysięczne miasto położone na Fionii (duńskiej wyspie) około 160 km od Kopenhagi. Tam znajduje się kampus uniwersytecki Uniwersytetu Południowej Danii i na jego terenie znajduje się to niezwykłe miejsce. 

- Uniwersytet miał dosyć zaniedbany obiekt, który wymagał renowacji -
mówi Flemming Overgaard, architekt i współwłaściciel duńskiej firmy projektowej Keingart - Dostali jakieś pieniądze i wspólnie z miastem ogłosili konkurs na projekt, który wygraliśmy my. Chcieli zrobić miejsce, które będzie nie tylko stadionem z bieżnią lekkoatletyczną, ale miejscem, gdzie będzie można spróbować co to znaczy trenować lekkoatletykę oraz miejsce, które pozwoli ich uczelnianemu Departamentowi Nauki o Sporcie i Biomechaniki prowadzić różne badania. Z tego chociażby powodu w centrum stadionu zobaczysz te okręgi, które służą im do badań jakichś spraw związanych z przeciążeniami przy bieganiu po okręgu.

Obiekt, mimo, że leży na terenie Uniwersytetu ale jest otwarty dla wszystkich, przez 365 dni w roku, o każdej porze dnia i nocy.

- Jeżeli przyjdziesz trenować w nocy, to też nie ma problemu. Na obrzeżach stoją reflektory a w centralnej części stadionu zainstalowaliśmy przycisk, którym możesz sobie włączyć światło które wyłączy się po 45 minutach. Jeśli to za mało to naciśniesz po raz drugi - dodaje Flemming

Cały stadion pokryty jest bądź to nawierzchnią tartanową, bądź trawą lub piaskiem. Posiada 6 torową 400 metrową bieżnię, 100 metrów (nawet 110) posiada 8 torów (tartan poprowadzona jest nawet do budynku gdzie mieści się Departament Nauki o Sporcie i do parkingu), przez cały stadion poprowadzona jest ścieżka do biegów z przeszkodami (żółta linia na rysunku) zawierająca różne utrudnienia jak płotki, mostki. Obiekt wyposażony jest jeszcze w różnego rodzaju inne ciekawe udogodnienia, których skróconą legendę zamieszczamy poniżej.



1. Miejsce do pchnięcia kulą - białe okręgi to są miejsca z których się rzuca a zielona nawierzchnia posiada podziałkę, która pozwala zmierzyć na jaką odległość został wykonany rzut. Jednocześnie zielone pole jest nachylone tak, że rzucona kula sama sturla się w dół. Projektując podziałkę brali pod uwagę, że rzut jest pod górę i stara się ona oddać mniej więcej relacje w rzucie na terenie płaskim.
2. Okręgi zbudowane z inspiracji Departamentu Nauki o Sporcie i Biomechaniki
3. Podbieg
4. Miejsce gdzie można poczuć choć namiastkę tego, co to znaczy skok o tyczce. W centralnej części materaca umieszczona jest tyczka, którą można zgiąć a potem trzymając się jej być przez nią wyniesionym.
5. Most upleciony z lin
6. Teren dla trenujących elementy parkouru
7. Materac do trenowania ewentualnego skoku wzwyż lub do zeskoku dla osób biegnących po ścieżce przeszkodowej

Obiekt został oddany do użytku w 2013 roku. Jak wam się podoba?

(zdjęcia: Rune Johansen i KEINGART, za zgodą autorów)