Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Kim jest "białas", który pokonał Mo Faraha? Dzień z Garretem Heathem.

W trakcie Great Edinburgh Cross Country Race, amerykański zawodnik Garrett Heath, na dystansie 8 km, po zaciętym pojedynku pokonał Mo Faraha. Poniżej wyniki biegu mężczyzn na dystansie 8 km:


1. Garrett Heath        USA    25:29

2. Mo Farah        GBR    25:31
3. Scott Faubl        USA    25:38
4. Callum Hawkins    GBR    25:41
5. Ross Millington    GBR    25:43
6. Dewi Griffiths    GBR    25:50
7. Andrew Butchart    GBR    25:53
8. Lorenzo Dini        EUR    25:54
9. Brian Harvey        USA    25:54
10. Alexander Monroe    USA    25:57

Garrett jest zawodnikiem, który znany był głównie z dystansu 1500 m, ale postanowił przedłużać się do 5000 m. Od 2012 roku, z roku na rok regularnie się poprawia, w zeszłym roku pobiegł w Palo Alto 13:16,31 (przegrał tylko z Juanem Barriosem trenowanym przez Tadeusza Kępkę).



Progresja Garreta na 5000 m

Poniżej film pokazujący jak wyglądał ostatni trening Garreta przed startem, rozmowa z zawodnikiem oraz przebitki z dnia zawodów.

Film jest po angielsku, poniżej umieszczamy transkrypcję najważniejszych treści (wkomponowanie ich w film wymagałoby więcej czasu).



Adam Klein, Bieganie.pl: Słyszałem, że jesteś sam dla siebie trenerem?
Garrett Heath:
Nie, od jakiegoś już czasu nie. Jestem częścią teamu Seattle i mamy tam trenera. Dobrze jest mieć trenera, nie musisz sam myśleć o treningach, mamy w grupie 15 zawodników.

Jesteś zawodowcem, czyli nie pracujesz nigdzie?
Nie, nie pracuję, tylko trenuję.

Jak wygląda Twój dzień?
Próbuję się budzić około 7:00 rano, śniadanie, kawa.

Mieszkasz w jakimś obozie?
Nie, w domu jeszcze z kilkoma osobami. Ale to nie jest dom zespołu, choć jedna osoba jest z naszego zespołu.

Kiedy zaczynacie trening?
Zazwyczaj około 10:00. Trwa od 2 do 4 godzin.

Ile czasu do przodu znasz swój trening?
Lubię wiedzieć co będę robił mniej więcej 8 tygodni wprzód.

Mówisz, że lubisz wiedzieć, ale czy jakoś ingerujesz w tworzenie planu ? Mówisz trenerowi: słuchaj...jak się nazywa Twój trener?

Danny Mackey

Mówisz mu, słuchaj Mackey, chcę znać swój plan na 8 tygodni do przodu?

Tak, ale to jest kwestia indywidualna. Ja zakomunikowałem mu to w ten sposób. Siadamy i omawiamy plan na osiem tygodni w przód. On to jakoś układa, ja mówię co o tym myślę, co chcę, czego nie chcę i jakoś tworzymy.

Ile on ma lat?

Chyba około 34? 35?

A Ty?

30. Czyli nie jest dużo starszy ode mnie.

Jakie są Twoje cele na najbliższe tygodnie? Miesiące?

Teraz skupiałem się na tym, żeby dobrze wypaść na przełajach w USA i tutaj (w Edunburgu). Potem koncentracja przesunie się w stronę hali. Będę starał się dostać do reprezentacji USA na Mistrzostwa Świata, będę pewnie biegał 3000 m. A potem główny cel to Igrzyska i drużyna olimpijska.

Na jakim dystansie?

Pewnie 5000 m. Zwłaszcza, że na tego typu zawodach 5000 m przeradza się w wyścig na 1500 m bo na początku wszyscy truchtają. Nie rezygnuję jeszcze z 1500 m, bo biegałem to sporo lat, ale tutaj pewnie 5000 m.

Konkurencja na 5000 m, nie jest łatwa, na żadnym dystansie nie jest łatwa. Na Mistrzostwach czy Igrzyskach jest trochę inaczej właśnie przez tą strategię, ale np na mityngach Diamentowej ligi zawodnicy biegają poniżej 13 minut. Czy znajdujesz w sobie jakieś niewykorzystane przewagi, który mogą pomóc Ci się zbliżyć do tych 13 minut? Coś w treningu? Coś czego nie robiłeś?

Myślę, na 1500 m sporo już wyżyłowałem, teraz więcej mogę zrobić w strefach tlenowych, objętość, trening bazujący na sile.

Nie czujesz przygnębienia kiedy wiesz, że Mo Farah biega 1500 m w 3:28?

Tak, to jest przygnębiające. To twardziel, ma rekordy na wszystkich dystansach. Jest wyjątkowy. Biegałem 3:34 kilka razy, co jest niezłym wyjściem do 5000 m. Mo ma lepsze 1500 m, ale 5000 to jednak inny wyścig, pod koniec wszyscy są już trochę zmęczeni, może nie musisz biegać 3:28.

To co było inne w minionym roku w moim treningu to treningi na siłowni. Nigdy do tej pory nie robiłem niczego na siłowni i myślę, że to jest przydatne w poprawieniu dynamiki (eksplozywności), możesz pracować nad naprawdę eksplozywnymi ruchami, które trudno byłoby osiągnąć po prostu biegając. Ale generalnie cieszę się, że cały czas obserwuję u siebie progresję, nie znam wielu ludzi, którzy mają taką stałą progresję.

Wiek nie pracuje na moją korzyść, ale w zeszłym roku biegając 13:16 czułem się wytrzymały, czułem, że mógłbym pobiec lepiej ale bieg się tak rozegrał. Myślę, że mam rezerwy i w tym roku chce je przetestować i poprawić życiówkę, zbliżyć się do tych 13 minut. Wiem, że mogę rywalizować z kimkolwiek, to jak się te czasy obniżają działa na wyobraźnię.

Czy są jakieś treningi, które lubisz szczególnie?

Naprawdę lubię trening siłowy, podbiegi, trening tempowy.

Co masz na myśli mówiąc o treningu tempowym?

Dla nas to oznacza np 10 mil narastającym tempem, zaczynając po 3:26 i zbliżając się do 3:08.

Pytam się, bo tempo w szkole amerykańskiej oznacza coś innego niż np w szkole polskiej

Tak, wiem, dla wielu amerykanów to naprawdę pojemne określenie, dla mnie to jest wszystko od 3:26 do 2:55, 2:52. Kiedy mówię tempo, mam na myśli dłuższy, ciągły wysiłek, poza bieżnią, i może to być długi bieg o narastającym tempie, od 3:26 do 2:55, albo 16 km po 3:08, albo powtórzenia mili lub kilometrów z krótkim wypoczynkiem. Czyli jest to dłuższy ciągły wysiłek, w przeciwieństwie do interwałów, gdzie staramy się biegać szybciej na dłuższych przerwach lub "pace type" (w języku angielskim nie ma właściwie słowa: tempo, pochodzi od włoskiego, ale tłumacząc na angielski nasze słowo tempo otrzymamy właśnie "pace") na odcinku 1 mili lub 3 km, to nie wchodziłoby w określenie "tempo".

Ile kilometrów robisz w tygodniu?

Teraz tak dużo jak mogę, 85 - 90 mil w tygodniu (136 - 144 km). Nie jest to jakaś wariacka ilość. 

Robiłeś w życiu więcej?

Nie, nigdy nie doszedłem do 90.

Czy te 90 mil były jakoś trudne dla Twojego ciała?

Czułem się może trochę bardziej zmęczony, ale osiągnąłem chwilowy złoty środek, zwłaszcza, że trzeba uzyskać jakiś balans pomiędzy intensywnością, siłą, stabilnością ogólną.

Kiedy czujesz się zmęczony, czasami to się zdarza, czy uważasz, że trening musi być zrobiony czy odpuścisz, żeby lepiej wypocząć?

W dawnych czasach bym na pewno biegał, i może się rozsypał. Ale teraz staram się szacować na co stać jest moje ciało, jeśli czuję się słabo odpuszczę, jeśli dobrze może przycisną bardziej. Fajne jest to co praktykujemy z Dannym, że możemy zmieniać nasze plany natychmiast, jeśli nie czuje się dobrze, może odpuszczę odcinek lub dwa, ważne, żebyśmy z treningu uzyskali wysiłek na jakim nam zależy. Bardziej zależy nam na wysiłku ogólnym czy jednym lub dwóch interwałach więcej. Jeśli czuję się dobrze może pobiegnę końcówkę mocniej.

Czy jakoś analizujesz poziom zmęczenia, jakieś technologiczne wynalazki, jakieś stress testy?

Mój stress test to bieganie. Jeżeli przebiegłeś ileś kilometrów to czujesz jak Twoje ciało na nie reaguje. Czasami czujesz, czy to jest takie zmęczenie, że mimo wszystko możesz biec, czy trzeba jednak wszystko robić delikatniej.

Jesteś zawodowcem, czyli jesteś przez kogoś sponsorowany, kto to jest?

Brooks Running, mają siedzibie w Seattle. Sponsorują cały zespół.

Interesujesz się tymi wszystkimi technicznymi aspektami związanymi z butami? Wiesz na przykład jak nazywają się buty, w których będziesz biegł jutro?

Tak, kolce Brooks Mach, używam je od lat i będę używał je też jutro. To moje kolce krosowe.

Pytanie do Mo Faraha po biegu: Mo, kiedy Garrett przyspieszył, nie myślałeś, żeby się trzymać blisko niego?

Był zbyt silny, odbijał się od ziemi.

Garrett, jesli przyjeżdżasz na taki wyścig jak ten, czujesz stres ze względu na mocnych zawodników, czy ze względu na trudny wysiłek jaki Cię czeka?

Dużo stresu jest związanego z zawodnikami, to, że mamy w tym roku Mo, sprawia, że jest jeszcze mocniejsza ekipa, im mocniejsi są zawodnicy tym ciekawiej dla fanów, ale bardziej stresujące dla zawodników, i to sprawia, że poziom jest naprawdę mistrzowski.

Pytanie po biegu: Czy to pierwszy raz kiedy pokonałeś Mo w bezpośredniej walce?

Tak, i niech tak już pozostanie.

Masz na takiej trasie jakieś przewagi?

Wydaje mi się, że mam. Dorastałem w Minesocie, błoto, śnieg. Poza tym jestem przełajowcem. Lubie takie wyścigi, co daje mi pewnie jakąś przewagę nad zawodnikami, którzy ich nie lubią. Trudno powiedzieć, mój styl biegu, czyli uderzenie piętą jest pewnie trochę łatwiejsze w błocie niż gdybym biegał na śródstopiu.

Po biegu: Czy strategia w tym biegu była przemyślana, że trzymałeś się trochę z tyłu?

Nie lubię biegać sam, zwłaszcza kiedy był w stawce Mo, nie chciałem zacząć za mocno od początku. Callum, maratończyk, zawodnik z Wielkiej Brytanii, mocno cisnął, byłem zadowolony, że mogę trzymać się za nim, było ciężko, zwłaszcza na tych stromych podbiegach.