Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Niezbędne lektury "zielonego" biegacza (cz. 1)
Nie wiem jak Wy, ale ja przeogromnie lubię czytać. Właśnie mija rok od momentu, gdy na dobre mój układ pokarmowy pożegnał się z mięsem. W związku z tym faktem nie czułam się bohaterką, ale miałam poczucie ważnej zmiany w moim życiu. Na tyle przełomowe było to wydarzenie, że nie sądziłam, aby można było pójść dalej. Słyszałam o tych weganach i innych cudakach, ale podczas gdy rezygnacja z jedzenia mięsa wydawała mi się jakoś uzasadniona (zabijanie zwierząt), o tyle zrzeczenie się nabiału i jaj wykraczało poza ten powód. 

DSC_4435.jpg

Jako nowo narodzona wegetarianka zaczęłam wgłębiać się w publikacje dotyczące diety, odżywiania, zdrowia.. etc. I bach! Nie minęło pół roku, a z wegetarianki stałam się weganką. Wszystko przez to, że zaczęłam jeszcze bardziej świadomie podchodzić do swojego ciała, zdrowia, samopoczucia, sprawności. Bo ja lubię wiedzieć, lubię się dokształcić. 

Na rynku jest dostępnych wiele książek dot. diety wege (w skrócie: wegetariańskich/wegańskich). Chciałabym wam, czytelnikom portalu bieganie.pl, zrecenzować te, które miały niewątpliwą przyjemność zostać przeze mnie "pożartymi".  Przedstawione poniżej opinie są moimi subiektywnymi wrażeniami, którym nadaję wagę wg ilości gwiazdek (od 1 do 5).

***** Thomas M. Campbell II, Campbell Colin T.: Nowoczesne zasady odżywiania. Przełomowe badanie wpływu żywienia na zdrowie. Wydawnictwo: Serwis Galaktyka, rok wydania: 2011. ISBN 978-83-7579-177-8.



[Tak, czytając tę właśnie książkę z dnia na dzień zrezygnowałam z nabiału. Ta książka mną wstrząsnęła. ]

Amerykański naukowiec biochemik żywienia prof. Campbell całe dziesięciolecia badał wpływ diety na długość życia oraz zapadalność na najczęstsze choroby cywilizacyjne jakimi są choroby układu krążenia, cukrzyca, nowotwory, otyłość, choroby autoimmunologiczne. W bardzo przekonujący sposób dowodzi, że dieta bogata w tłuszcze i białko zwierzęce działa degenerująco na nasze zdrowie. Zaleca spożywanie produktów roślinnych jak najmniej przetworzonych. Autor dowodzi na podstawie swoich zakrojonych na ogromną skalę badań (China Study), że dieta roślinna nie tylko zapewnia zdrowie, ale może także pomóc w leczeniu wielu już nabytych chorób. Opierając się na dokładnie przedstawionym w publikacji mechanizmie powstawania komórek nowotworowych w organizmie  uświadamia czytelnikom jak ważne jest unikanie warunków sprzyjających tej chorobie (spożywanie białek pochodzenia odzwierzęcego). 

W książce zaprezentowana jest zmodyfikowana "piramida zdrowia" oraz zaprezentowane produkty wg zalecanej częstości spożycia. Przy okazji swojej pracy Campbell jako uczciwy naukowiec miał okazję nie raz przekonać się, że jeśli chodzi o zalecenia państwowych czy międzynarodowych instytucji powołanych do ustalania norm żywieniowych i wytycznych dotyczących zdrowia niestety trudno liczyć na obiektywizm i rzeczowość. Firmy farmaceutyczne, przemysł mięsny i mleczarski stanowią tak silne lobby, że ulegają im nawet nieświadomi naukowcy, nie wspominając o zwykłych konsumentach. 

Sądzę, że książkę tę powinien przeczytać KAŻDY, kto żywo interesuje się swoim zdrowiem i podobnie jak ja zamierza żyć wiecznie. Jako ciekawostkę przytoczę fakt, że po lekturze tej pozycji moi ponad 70-letni rodzice mocno przywiązani do tradycyjnej polskiej kuchni zupełnie zrezygnowali z zakupu mięsa i wyrobów wędliniarskich (choć zdarza im się zjeść coś mięsnego "na zewnątrz" podczas podróży lub będąc w gościnie, aby nie sprawiać problemu gospodarzom), a także mocno ograniczyli spożycie nabiału. A wydawało mi się, że w tym wieku ludzie są już niereformowalni. 

** Campbell T. Colin, Jacobson Howard: Ukryta prawda. Wydawnictwo: Serwis Galaktyka, rok wydania: 2013. ISBN 978-83-7579-284-3.


To jest kontynuacja zagadnień poruszanych w Nowoczesnych zasadach odżywiania. Tutaj autor zmaga się z ujawnieniem całej prawdy o związkach pomiędzy interesami producentów mięsa, nabiału, suplementów i innych farmaceutyków, mediami, politykami oraz naukowym dorobkiem współczesnych badaczy. Profesor Campbell wyjaśnia mechanizmy kreowania współczesnego wyobrażenia o właściwej diecie, próbuje wyjaśniać jej zawiłości oraz ujawnia jakiej uległy metamorfozie. Dosadnie rozprawia się z aktualnym systemem edukacji medycznej, która przestała bazować na holistycznym podejściu do zdrowia człowieka, szukać przyczyn chorób, a zaczęła skupiać się na szczegółowej, zupełnie oderwanej od reszty jednostce chorobowej pacjenta, koncentrując się na eliminacji objawów, a nie przyczyn, bazując na osiągnięciach farmakologicznych. Jak nietrudno się domyśleć, to jest droga donikąd. Dlatego też Campbell wraca w swoich dociekaniach do źródeł dobrego zdrowia, które zapewnić może nieprzetworzona dieta dieta roślinna.

Nie jest to może lektura obowiązkowa, ale polecam ją tym, którzy mają otwartą głowę i nie boją się podjąć ryzyka myślenia i wyciągania własnych wniosków.

*** Stanisława Olko: Makrobiotyka w polskiej kuchni czyli powrót do dawnego naturalnego sposobu odżywiania. Wydawnictwo: Książka i Wiedza, rok wydania: 2011. ISBN 978-83-05-13593-1.

makrobiotyka_w_polskiej_kuchni_9788305135931.jpg

Na początku autorka wyjaśnia czym jest Makrobiotyka i dowiemy się, że to sposób życia zgodnego z naturą, zachowującego równowagę pomiędzy stanem (zdrowiem) człowieka a otoczeniem, środowiskiem. Stąd też ogromną rolę w uzyskaniu takiego balansu poza sztuką doskonalenia umysłu, ciała i ducha ma właśnie sposób odżywiania, którego filozofią jest spożywanie całościowe produktów (zboża, nasiona roślin strączkowych, warzywa, owoce). Jakkolwiek w diecie tej dopuszczone są produkty odzwierzęce (aczkolwiek niezalecane), to jednak głęboką bazą pozostają produkty roślinne. W makrobiotyce ogromne znaczenia mają przenikające się dwie kategorie sił yin i yang. I w tych kategoriach rozpatrywane jest przygotowywanie i przyrządzanie potraw.

Sam tytuł książki zdradza, że mimo iż dominuje tu filozofia Wschodu, autorka skupia się jednak na naszych, polskich roślinach, co jest niebywałą zaletą tej rozprawy. Dokładnie omówione zostały produkty w podziale na: zboża, nasiona roślin strączkowych, warzywa, ekstrakty (oleje, melasa, miód, cukier), owoce, napoje, produkty zwierzęce, a następnie opisane metody przygotowania posiłków. Sporą część zajmują konkretne przepisy kulinarne, z których kilka wydało mi się interesujących i łatwych w przygotowaniu, więc z radością włączyłam je do swojej kuchni. Na samym końcu przedstawione zostały nawet jadłospisy na 14 dni.

Jak dla mnie filozofia posiłków yin i yang okazała się jednak zbyt trudna do pojęcia i zastosowania praktycznego (choć to podobno dopiero wstęp do całej makrobiotyki), a szczególnie oburzyło mnie zrównanie mojej kuchni, czyli grzewczej płyty ceramicznej (jak i każdej inne elektrycznej) z mikrofalówką – wg reguł tej gry ogień może być tylko „żywy” (kuchenka gazowa lub piec). Uważam, że to bardzo ciekawa publikacja i być może kiedyś dojrzeję do tego, aby wypróbować. Na razie jednak uważam to za ciekawostkę wśród lektur na temat diet.

* Cornelia Schinharl: Kuchnia wegetariańska. Szybki kurs gotowania. Wydawnictwo: Książka i Wiedza, rok wydania: 2011. ISBN 978-83-247-2280-8.

54107402571KS.jpg

Ta książka jest przekładem z języka niemieckiego i wydawnictwem prawie albumowym. Bardzo bogato ilustrowana powoduje to, że aż chce się pobiec do kuchni i pitrasić. Oczywiście królują w niej potrawy wegetariańskie w podziale na: sałatki, warzywa i ziemniaki, makaron, zboża, rośliny strączkowe, tofu i tempeh, produkty mleczne i jajka, owoce. W każdym dziale dokładnie omówione (i zilustrowane) zostały poszczególne produkty, wśród których znajdują się te „nasze” najpopularniejsze obok tych orientalnych. Przygotowanie potraw jest szczegółowo przedstawione (i zilustrowane), po czym następuje kilka stron przepisów (także zilustrowanych). 

Dla mnie korzystanie z tej książki byłoby krokiem „w tył”, nie tylko ze względu na używanie nabiału i jaj, ale  także dlatego, że nie przywiązuje się tu większego znaczenia do wykorzystywania produktów nieprzetworzonych (biała mąka, cukier, obieranie warzyw/owoców). Ale szczerze polecam ją tym, którzy zaczynają swoją zabawę z kucharza oraz tym, którzy chcąc zrezygnować z jedzenia mięsa nie mają pomysłu jak się zabrać do przyrządzania posiłków bezmięsnych. No i naprawdę aż miło popatrzeć.

cdn.