Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Przebiegamy na "wegową" stronę mocy - jak zacząć?
Zanim zaczniesz - pamiętaj:

Zawsze znajdziesz sprzeczne informacje na temat danego produktu czy suplementu. Tego nie da się uniknąć. Musisz się na coś zdecydować i trwać przy swoich postanowieniach, bez względu na to, czego będziesz się dowiadywać. Tylko Twój organizm jest jedyną wyrocznią tego, czy postępujesz właściwie lub nie. Na pierwsze podsumowanie tego, czy dieta wege Ci służy przychodzi czas po minimum 2-3 miesiącach. Nie wcześniej!

3.jpg

Ja chcę Wam podać jedną z dróg. Nie twierdzę, że jest najlepsza i pewnie ciężko znaleźć najlepszą, ale na początek będzie dobra. Ale na razie dość straszenia.

Najlepiej zaczynać WEGE przygodę na 2 sposoby.

Pierwszy to kiedy ruszamy z grubej rury i z dnia na dzień zmieniamy styl życia walcząc ze słabościami. Upadamy wstajemy i przemy mocno do przodu. To mój ulubiony sposób robienia nowych rzeczy w życiu.

Drugi, bardziej rozwleczony w czasie, sposób polega na stopniowym odrzucaniu złych produktów i zastępowania ich zdrowymi.

Jak już się zdecydujesz przejdź dalej.

CZEGO NIE POWINNO SIĘ JEŚĆ?

Jak mawiał św. Paweł „wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyści, wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie poddam się w niewolę”. Wiem wiem zaleciało inkwizycją. Skupmy się zatem na tym, co korzyści nie przynosi. Nie będę wyjaśniał dlaczego, bo wiele to nie wniesie. Załóżmy, że słowo „nie przynosi korzyści” jest wystarczającym wytłumaczeniem dla wszystkich poniższych produktów i krótka notka przy każdym z nich musi wam wystarczyć, a komu nie wystarcza - musi zaczekać na kolejne artykuły, w których będziemy wyjaśniać co i jak. Ale do rzeczy - co nam nie służy?

  • Wszystko co ma oczy nie powinno gościć na twoim talerzu (mięso, ryby, świnki morskie... ludzie też nie wchodzą w rachubę)
  • Nabiał, no chyba, że ktoś ma własną krowę i sam robi ser wtedy od czasu do czasu można byłoby przymknąć oko. Mnie przekonał fakt, że mleko krowie jest przecież dla krowy. Równie dobrze można wydoić dużego psa, dużo osób ma psa, można popróbować. Jajka, chociaż ciężko zabraniać coś co zdarza mi się przemycić do żołądka raz na 2 miesiące, ale jak dasz rade to nie jedz.
  • Cukier biały i brązowy, aspartam, syrop glukozowo-fruktozowy, aspartam. Nie spożywać pod żadnym pozorem niczego, co ma te produkty w swoim składzie. Cukier najlepiej nadaje się do mycia rąk zamiast pasty BHP. Nie wierzycie? Spróbujcie! Aspartam to kupy zmodyfikowanej genetycznie bakterii Coli. Pomyśl, że kiedy pijesz napój gazowany, często jest właśnie z tymi kupami.
  • Kawa, chociaż nie do końca. O tym napiszę kiedy indziej bo to temat dość dziwny.
  • Wszelkie przetworzone i napakowane chemią produkty. Jak je rozpoznać? Będąc w super markecie to wszystkie te produkty, które znajdują się na stoiskach wokół strefy z warzywami i owocami. Małą wyspą może być stoisko ze zdrową żywnością, chociaż tam też ciężko coś znaleźć, a jakby się człowiek uparł to te z warzywami i owocami też nie należą do najpewniejszych no ale na początek nie dajmy się zwariować.
  • Biała mąka, tylko w małych ilościach, nie więcej niż jeden opłatek dziennie.
  • Biały ryż, chociaż muszę przyznać, że zapiekany z jabłkiem i mleczkiem kokosowym smakuje wybornie i czasem można zgrzeszyć. Generalnie najlepiej zastępować ryżem brązowym.
  • Słodycz-E - bo mają cukier lub inne świństwa, jak syrop glukozowo-fruktozowy czy różnego rodzaju farbki i E (Co ciekawe niektóre E to naprawdę dobre produkty, ale trzeba wiedzieć które).
  • Glutaminian Sodu, kostki rosołowe, buliony bo niszczą komórki mózgowe i przekonały cię, że to najlepszy smak na świecie.
  • Sól. Jeżeli nie potrafisz bez niej żyć, kup jakąś dobrej jakości i używaj jak najmniej się da. 
  • Alkohol... dobra dobra już nic więcej nie mówię. Jedno piwko, czy lampkę wina czasem można.
  • Napoje gazowane, chyba nie trzeba tłumaczyć. Lepiej już wypić olej silnikowy. Ten napój z punktu powyżej nie uznajemy za napój gazowany.
  • Tłuszcze zwierzęce i produkty smażone na głębokim oleju.
  • Wszystko z mikrofali!
  • Wszelkie chemiczne odżywki! Bez względu na to, co mówią reklamy i badania w tej kwestii po prostu nie wierzę w te suplementy. Zresztą gdyby faktycznie działały tak, jak się o tym mówi to sportowcy nie brali by dopingu.  
  • I uwaga zaskoczenie! Wszystkie napoje i batony energetyczne. Bo zawierają takie ilości cukru, że szok. To nie żart. Zastanawiam się jak przez tyle lat mogłem faszerować swój organizm takimi rzeczami i nie widziałem związku z problemami zdrowotnymi.


Nie panikuj! Też myślałem „No pięknie - nie ma co jeść” Pamiętaj, że są: warzywka, owoce, zboża i strączki i w niedługim czasie opanujesz to wszystko. Zawsze możesz jeść jabłka cały dzień i nie będzie to zła opcja. Jeden z najbardziej znanych lekarzy leczących raka doktor Max Gerson miał spore osiągnięcia z samych tylko jabłek.

KSIĄŻKA KUCHARSKA

Zanim zaczniesz, zaopatrz się w książkę kucharską i korzystaj chociażby z internetu. Poniżej dwa linki do dobrej książki i do strony internetowej. Bez tego ani rusz. Niestety będzie trzeba podszkolić się z gastronomii. Chyba, że ktoś jada w restauracjach to przynajmniej obiady ma z głowy. Śniadania i kolacje to nie taka skomplikowana sprawa. Następnie zrób jadłospis na najbliższy tydzień, żeby wiedzieć co zrobić do jedzenia bez tego może być ciężko. Potem z tygodnia na tydzień będzie już tylko lepiej. Jestem pewny, że wiele osób odkryje w sobie talent kucharski. Teraz jesteś już wstępnie człowiekiem WEGE jeszcze tylko...

Wyczyść lodówkę i szafki ze śmieci i pamiętaj cukier możesz użyć do mycia bardzo brudnych rąk więc nie wyrzucaj.

Nasza ulubiona książka to „Kuchnia w trosce o twoje zdrowie” autorstwa Pań Kuczek i Śleszyńska i chociaż nie jest przeznaczona dla sportowców to jest w niej większość przepisów, które nadają się dla sportowców. Na stronie internetowej www.puszka.pl również znajdziecie mnóstwo ciekawych przepisów. Potem będziesz odkrywać nowe rzeczy, a na stronie będą pojawiały się typowe przepisy dla aktywnych.

ZAKUPY

Najlepiej robić oczywiście w sklepach z żywnością organiczną. Nie mylić z ekologiczną bo te ekologiczne to nie tak do końca są eko i nie ma zbyt wielkiej różnicy między eko a nie-eko poza ceną, która czasem przyprawia o ból głowy, więc lepiej unikać bólu głowy. Oczywiście można też uprawiać ogródek samemu.

1.jpg

BRAK SMAKU

Twoje pokiereszowane dużą ilością soli, cukru i glutaminianu kubki smakowe nie są spisane na straty. Na szczęście mają zdolność regeneracji. Trwa to kilka tygodni i wtedy smak zaczyna wracać do normy, aczkolwiek musisz wiedzieć, że mózg będzie pamiętać te złe smaki do końca życia, ale z czasem człowiek się odzwyczaja i przestaje ciągnąć do niezdrowych produktów.

OCZYSZCZANIE ORGANIZMU

Kiedy zaczynasz być WEGE biegaczem, możesz czuć się trochę słabszy i twój organizm, może zachowywać się inaczej niż normalnie, ale nie dziw się - on po prostu szaleje z radości, że w końcu dostał coś, co było mu potrzebne, żeby działać jak należy. Nie bądź egoistą, daj mu się wyszaleć! Ty męczyłeś go przez tyle lat teraz on pomęczy ciebie. W pierwszych tygodniach to normalne więc zachowaj spokój jeżeli pojawią się symptomy osłabienia organizmu czy chorobo podobne. Poza tym jesteś twardym biegaczem więc nie ma się co rozczulać. Dobra wiadomość jest taka, że sportowcy albo nie przechodzą tego typu rzeczy, albo znacznie słabiej je odczuwają. Częstsze wizyty na tronie to sprawa przejściowa. Sprzątanie kosztuje trochę wysiłku i organizm musi to zrobić. Nie musisz wtedy przestawać biegać, kiedy kryzys minie poczujesz się jak nowo narodzony.  

SOKOWIRÓWKA LUB WYCISKARKA - BEZ TEGO ANI RUSZ

To jedyna droga inwestycja w całej diecie, ale bez tego lepiej nie zaczynać. Soki to absolutna podstawa wszystkich roślinożerców będących ludźmi. To największe źródło witamin, minerałów, enzymów i jeszcze wielu innych rzeczy o których szerzej napiszemy pod kątem biegaczy. Jest wiele przepisów na soki, ale nie ma co sobie tym głowy zaprzątać na początek. Podstawa od której zaczynamy to szklanka świeżego soku z jabłka i marchewki, rano i po południu, a jak ktoś chce to i wieczorem. Generalnie nie ma limitów, ale powiedzmy, że na początek 2 to takie minimum. Uprzedzam pytanie. Wszelkiej maści soki pseudo marchewkowe typu Qubuś i kartonowe multiwitaminki bez witaminek nie wchodzą w rachubę. Za wyjątkiem jednodniowych świeżych soków dostępnych w wielu sklepach.

SOKÓW NIE PIJEMY NA CZCZO

Przynajmniej w pierwszych miesiącach zmiany stylu życia. Potem jest to jak najbardziej wskazane. Soki mają bardzo mocne właściwości oczyszczające, w związku z czym mogłyby powodować różne ciekawe działania. Sokami również nie popijamy posiłków. Najlepiej wypijać je ok. 30 min przed posiłkiem lub godzinę po posiłku.

CO JEŚĆ?

 

  • Warzywa - surowe, gotowane, mrożone, suszone 
  • Strączki i zboża - Surowe, gotowane, mrożone, suszone
  • Owoce - świeże, mrożone i suszone
  • Orzechy i nasiona lecz w ograniczonych ilościach. 
  • Oleje i tłuszcze tłoczone na zimno, rafinowane najlepiej rzepakowy używamy do podsmażania
  • Pieczywo - pieczone na zakwasie z mąki z pełnego przemiału. 
  • Przyprawy, zioła

CO PIĆ W DOMU?

Świeże soki, herbaty ziołowe, koktajle owocowe, wodę destylowaną która wbrew opiniom ma świetne właściwości oczyszczające i nie robi żadnej krzywdy organizmowi, kranówka - jeśli nie jest chlorowana lub butelkowaną jak już ktoś naprawdę musi. Często zastanawiam się co pili nasi dziadkowie jak nie było wody butelkowanej?

CO NA TRENINGU?

Na krótkich treningach wystarczy w zupełności woda, na dłuższych można wziąć wodę z miodem i cytryną. Przepisy na napoje będą pojawiały się na stronie.

CO ZAMIAST CUKRU?

Słodkich zdrowych produktów jest naprawdę wiele. Surowy miód, syrop z agawy, ksylitol, erytrol, karob. Problem w tym, że są to dużo droższe rzeczy od cukru. Ja od wielu lat stosuję sproszkowaną stewię, która pod względem cenowym i słodkości przebija wszystkie powyższe produkty, ale trzeba naprawdę uważać przy jej zakupie bo do tej pory udało mi się w Polsce znaleźć tylko jedną, która rzeczywiście słodzi jak na stewię przystało. Niedługo na stronie pojawi się więcej na temat stewii i tego, którą wybrać.

CZY BRAĆ LEKARSTWA I ODŻYWKI?

Może posłużę się przykładem mojej rodziny. Po przejściu na nowy styl życia odrzuciliśmy wszelkie lekarstwa. Chociaż czasem korci to twardo trzymaliśmy się wytycznych dotyczących utrzymania zdrowia w najlepszej kondycji oraz naturalnych sposobów leczenia.

NAJWAŻNIEJSZE SUPLEMENTY

Oprócz wielu suplementów które warto brać, aby jeszcze bardziej odżywić organizm. Są tylko 2 najważniejsze bez których organizm, nie może funkcjonować na podstawowym poziomie.

Pierwszy z nich to witamina B12, według najnowszych badań, aby zapewnić jej odpowiedni poziom w naszym organizmie bez względu na sposób odżywiania potrzebujemy dostarczyć w formie tabletki 250mcg dziennie. Praktycznie każdy człowiek cierpi na jej niedobór lub jest na pograniczu. Tak wynika z ostatnich badań doktora Romana Pawlaka wybitnego specjalisty od tej witaminy.

2.jpg

Drugi to witamina C, zwana witaminą młodości. Jej dostarczanie do organizmu jest równie ważne jak jedzenie. Witaminę C kupujemy na kilogramy, a nie w tabletkach z apteki gdyż organizm potrzebuje jej dosyć duże ilości, a ceny w aptekach powalają na ziemię nawet słonia. Zdrowy człowiek powinien przyjmować co najmniej łyżeczkę dziennie. Równowartość ok. 4000mg. Cena 1kg witaminy czyli równowartość 1000 tabletek o wadze 1000mg to kwota rzędu 40zł i starczy wam na bardzo długo, dla przykładu 10 tabletek 1000mg w aptece kosztuje prawie 15zł? Niestety plastikowe pudełko, reklama, i kolorowa tabletka kosztują i bynajmniej nie płaci za to koncern farmaceutyczny, ale ty.

JADŁOSPIS NA POCZĄTEK PRZYGODY Z WEGE

Ten jadłospis będzie prosty i odżywczy. Ze względu na swoją prostotę zachęci cię do poszukiwania nowych przepisów gdyż te tutaj naprawdę mogą się znudzić po dwóch dniach. Może nie powala smakiem, ale takie są początki. Spróbuj jeść tak przez 2 dni i potem zmieniaj na kolejny. Chcąc nie chcąc zaczniesz poszukiwać nowych przepisów. Godziny oczywiście są umowne chodzi po prostu o wyrobienie pewnych nawyków:

 

1-2 dzień

7.00

koktajl bananowy z wiśniami (miksujemy 2 banany i 2 garście wiśni), kiedy ktoś chce bardziej wodnisty dodaje 0,5 szklanki wody jeżeli nie masz blendera zjedz 2-3 banany to w zupełności wystarczy.


8.00

szklanka soku z marchewki

10.00

2 jabłka

13.00

paczka mrożonych warzywek na patelnie + surówka z 2 pomidorów i jednej małej cebuli (kroimy pomidora w plasterki, cebule w piórka lub kostkę jak kto lubi, dodajemy łyżkę oliwy z oliwek, szczyptę soli i odrobinę pieprzu, mieszamy i gotowe). Do tej sałatki lubię też czasem dodać ogórek kiszony

15.00

Trening, a po nim szklanka soku z jabłka i marchwi (3 marchewki i 2 jabłka)

18.00

4 kromki chleba na zakwasie z mąki z pełnego przemiału (w piekarni będą wiedzieć o co chodzi) polane oliwą z oliwek z ogórkiem i pomidorem


20.00

2 pomarańcze

2-3 dzień

7.00

Owsianka (2 łyżki płatków owsianych górskich, 1 łyżka płatków owsianych żytnich, łyżeczka siemienia lnianego, łyżeczka ziaren słonecznika, łyżka rodzynek. Zalewamy 1,5 szklanki wody i gotujemy mieszając co jakiś czas. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień i na wolnym ogniu jeszcze 1 minutka ciągle mieszając. Po lekkim ostudzeniu dodajemy pokrojonego w talarki banan i smacznego.

8.00

szklanka soku z marchewki i jabłka

10.00

2 gruszki

13.00

gotujemy woreczek kaszy gryczanej, w międzyczasie przygotowujemy surówkę: 3 liście sałaty, pomidor, ¼ ogórka, ¼ cebuli pokrojonej w kostkę. Zalewamy 2 łyżkami oliwy z oliwek i dosypujemy do tego kaszę gryczaną

15.00

Trening, a po treningu szklanka soku z marchewki i buraka (4 marchewki i pół buraka)

18.00

pieczone warzywa. 2 małe ziemniaki, pół papryki, pokrojona w talarki mała marchewka, jedna mała pietruszka, jedna mała cebula pokrojona w grube talarki, 2 ząbki czosnku kilka talarków cukinii. Wszystko układamy na blasze wysmarowanej olejemy, pieczemy aż się zarumienią, wszystko polewamy tłoczonym na zimno olejem rzepakowym i solimy szczyptą soli do smaku można dodać inne lubiane przez nasz przyprawy

20.00

2 kiwi

5-6 dzień

7.00

koktajl bananowo-truskawkowy (2-3 banany i ok. 10 truskawek) dodajemy 0,5 szklanki wody i miksujemy. Można zagryzać chlebem na zakwasie z mąki z pełnego przemiału posmarowanej surowym miodem

8.00

szklanka soku z jabłka i szpinaku (4 jabłka i 8-10 liści szpinaku)

10.00

kilka mandarynek i 2 garście mieszanki studenckiej


13.00

warzywa z ryżem. Gotujemy paczkę brązowego ryżu. Na patelni, podpiekamy talarki z cukinii, marchewki, ogórka, można dodać trochę fasolki konserwowej, kukurydzy i groszku. Wszystko mieszamy dodając 2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego tłoczonego na zimno.

15.00

Trening, a po treningu szklanka soku z marchewki i jabłka

18.00

Kasza jaglana z owocami. Gotujemy 0,5 szklanki kaszy jaglanej z 2 szklankami wody, dodajemy suszone daktyle, rodzynki, pół jabłka, banany i inne wybrane owoce. Po ugotowaniu można zmiksować i posypać z góry cynamonem

20.00

2-3 garście orzeszków nerkowców.


W niedzielę jest dużo czasu, więc pora na ciebie! POWODZENIA!