Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Krajna Adventure Race

Krajna Adventure Race

Krajna Adventure Race

Po 14 godzinach intensywnego ścigania i po niemal 150 kilometrach pokonanych biegiem, rowerem, kajakiem i na rolkach, żaden z pięciu zespołów znajdujących się w czołówce stawki nie mógł być pewny zwycięstwa. O tym kto ostatecznie stanie na najwyższym stopniu podium zadecydowało 10 sekund! Tak było niespełna rok temu, teraz czekamy na podobne emocje!

Co tym razem czeka na wszystkich żądnych przygód?

Trasa krótka będzie liczyła około 60 km, na początek mały biegowy prolog w centrum Złotowa, potem ruszamy na rowerach, kilka kilometrów biegu na orientację, znowu rower z małą przerwą na zadanie specjalne, przesiadka na kilka kilometrów pływania kajakiem i rowerowy finisz. Całość trzeba zrobić w maksimum 10 godzin. Startujemy 18 marca o 9:00 i odkrywamy okolicę, za każdym razem na nowo. Na tej trasie stawiamy na dobrą zabawę.

Trasa długa to już większe wyzwanie: 160 km, trudniejsza nawigacja, bardziej wymagające i dłuższe etapy, a dodatkowo jazda na rolkach. Tym razem zawodników wywieziemy w nieznane i systematycznie będą wracać do Złotowa. Trasa nie będzie taka sama dla każdego – w zależności od czasu i sił po drodze można wybrać, czy zaliczać wersję standard (130-140 km), czy próbować łapać dodatkowe punkty i w sumie zrobić 160-170 km. Na takim dystansie każdy choć raz będzie musiał opuścić swoją strefę komfortu i powalczyć z samym sobą. Limit czasu to pełna doba. Nie będzie lekko… Start o północy 17 marca.
Dodatkowo, w odróżnieniu od poprzednich edycji, można wystartować również indywidualnie na 50-kilometrowej trasie rowerowej na orientację.



W zespole siła

Rajdy przygodowe są sportem zespołowym. Na Krajna AR startuje się w dwójkach. Aby ukończyć zawody, trzeba dotrzeć do mety w komplecie – rezygnacja choćby jednego członka zespołu kończy się dyskwalifikacją. Start w zespole ma swoje wady i zalety – wszystko zależy od tego czy szklanka jest do połowy pusta czy pełna. Dobry zespół będzie potrafił zmotywować się bardziej niż jego składowe startujące osobno, będzie w stanie wytworzyć pewnego rodzaju synergię, pomóc sobie nawzajem i osiągnąć spójny cel. Z kolei źle dobrany team, to porażka jeszcze przed startem. Wybór partnera do zespołu jest więc kluczem do ukończenia zawodów.

A na trasie…

Trasy naszego rajdu wyznaczone na mapie punktami kontrolnymi wiodą zazwyczaj z dala od głównych dróg, przez okoliczne lasy, pagórki i teren, który może okazać się zupełnie nieznany nawet dla lokalnych mieszkańców. W terenie punkt kontrolny to odblaskowy lampion plus perforator, którym odznacza się kartę startową zespołu i tym samym potwierdza się obecność na danym punkcie. Zawodnicy noszą ze sobą cały niezbędny sprzęt, który od czasu do czasu mogą uzupełniać lub wymieniać w tzw. strefach zmian (na „przepakach”). To miejsce, w którym zmienia się dyscyplina i w którym ma się dostęp do wcześniej zdeponowanego u organizatora sprzętu.


Co zabrać na rajd?

Zawodnicy potrzebują własnego roweru, na trasie długiej również rolek, chyba że chcą cały etap pokonać pieszo. Poza tym sportowego stroju i plecaka, w którym będą nosić niezbędne wyposażenie: jedzenie, napoje, dodatkowe ubranie i wyposażenie wymagane przez organizatora. Zazwyczaj jest to: kompas, mała apteczka, folia NRC, latarka/czołówka, telefon komórkowy, dowód osobisty oraz gwizdek. Dodatkowo na etapy rowerowe potrzebny jest kask, oświetlenie i zestaw naprawczy. Bardzo przydaje się, choć nie jest wymagany, mapnik rowerowy – obrotowy element mocowany na kierownicy, dzięki któremu można czytać mapę podczas jazdy. Na trasie krótkiej zawodnicy dodatkowo mogą posiłkować się nawigacją GPS, która nie jest dopuszczona na trasie długiej. Kajaki oraz dodatkowy sprzęt niezbędny do wykonania zadań specjalnych dostarcza organizator.



Coś dla kibiców

Rajdy przygodowe w odróżnieniu od piłki nożnej czy siatkówki nie są sportem bezpośrednio angażującym kibiców, to zdecydowanie dyscyplina zawodnika, nie widza. Ale mamy na to sposób! Każdy zespół na trasie długiej zostanie wyposażony w urządzenie GPS, a jego aktualną pozycję będzie można śledzić w internecie. Przed ekranami komputerów do późnej nocy przesiaduje kilka tysięcy osób śledząc kropki poruszające się w terenie. Każdy kto doświadczył tego sposobu kibicowania swojemu zespołowi potwierdzi, że to bezcenne doświadczenie.

Więcej informacji znajdziesz na stronie zawodów: www.krajnaar.pl oraz na facebooku Strefa Przygód – AR: https://www.facebook.com/strefaprzygodar