Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Asics Dynaflite - recenzja

Asics Dynaflite - recenzja
Kilka słów o ciekawym moim zdaniem bucie Asics DynaFlyte. Ten model pojawił się w niewielkiej ilości minionej jesieni, teraz wchodzi do sklepów pełną parą.

Drop a dynamika


Dynaflyte skłonił mnie do kolejnej refleksji na temat znaczenia "dropu" (czyli wyrażonej w mm różnicy pomiędzy wysokością podeszwy pod piętą a pod śródstopiem). Teoretycznie niski drop daje możliwość większego zakresu pracy stawu skokowego i w konsekwencji więcej możliwości zmagazynowania przez stopę i odzyskania energii w trakcie odbicia. O butach z niskim dropem zazwyczaj mówimy, że są bardziej dynamiczne. Ale tak nie musi być, bo jeśli nawet but ma mały drop ale sporo pianki pod śródstopiem, to traci tą dynamikę.

Dynamiczny but umożliwia wykorzystanie napięcia fragmentu ważnej powięzi, czyli rozcięgna podeszwowego i ścięgna achillesa. Niski profil, twarda podeszwa pozwalają napiąć tę powięź maksymalnie i wykorzystać energie w niej zmagazynowaną. Jeśli jednak but jest miękki to nie da się tego dobrze zrobić. Jeśli nasz but ma pod śródstopiem więcej pianki, to ta nasza powięź nie napina się tak mocno jak byśmy chcieli (lub napina się mniej).

Tak więc korzyści z "dropu", którym się biegacze często ekscytują są moim zdaniem równoważone przez ilość pianki pod śródstopiem. Tzn niski drop pociąga za sobą więcej pianki pod śródstopiem i koło się zamyka. Jeśli but o relatywnie niskim dropie ma sporo pianki pod piętą to oznacza, że ma też sporo pianki pod śródstopiem.

W najnowszym bucie wymyślonym przez Nike dla projektu Sub2hr, ich podstawowy but ma zaskakująco duży drop: 31 mm pod piętą o 20 pod śródstopiem. Jednak w środku podeszwy poprowadzona jest usztywniająca pianka, jednym z efektów jej działania jest także utwardzenie śródstopia.

Są też buty których drop jest większy, ale wtedy ich zaplanowana twardość wynika z niewielkiej ilości pianki pod śródstopiem. Takim butem jest właśnie Dynaflyte.

Dynaflyte - podeszwa



Dynaflyte jest butem nietypowym. Jest relatywnie niskoprofilowy. Rozmiar 45 ma 22 mm pod piętą, 14 pod śródstopiem. To jest już poziom jaki mają różnego rodzaju buty treningowo-startowe lub startowe. Patrząc po samym profilu spodziewałbym się raczej twardego buta. Ale Asics użył jakiegoś nowego rodzaju materiału (o większej gęstości niż w tych super lekkich modelach startowych) i to chyba powoduje, że nie czujemy się w tym bucie twardo.



O ile obawiałbym się polecać Saucony Kinvara czy NB Fresh Foam Zante (czyli buty o podobnym profilu, ale bardzo lekkie i trochę twardsze) osobom zupełnie początkującym (które jeszcze nie wiedzą, czego w bucie szukają) to Dynaflyte jest wg mnie pełnoprawnym butem treningowym o czuciu amortyzowania pozwalającym na bieganie w nich przez osoby zupełnie początkujące. Co nie znaczy, że osoba zaawansowana nie może skorzystać właśnie z tego obniżonego profilu.



Jest to obecnie najczęściej przeze mnie używany model buta. Ta zwiększona gęstość podeszwy ma oczywiście swoje konsekwencje wagowe. Wspomniane Kinvara (235 g) czy FreshFoam Zante (246 g) ważą zdecydowanie mniej niż Dynaflyte (290 g). Ale takie musza być konsekwencje zwiększenia uniwersalności.

Zastosowanie


Jest to oczywiście klasyczny but szosowy ale o szerokim spektrum zastosowań. Dla większości biegaczy amatorskich jest bardzo uniwersalny, tylko naprawdę mocni zawodnicy będą czuli jakieś niedogodności przy wysokich prędkościach. Jako 80 kilogramowy biegacz czuje się w tym bucie bardzo bezpiecznie, nie uważam, że poziom amortyzowania jest za niski, mimo, że w butach o praktycznie takim samym profilu (NB Fresh Foam Zante) czuje się niebezpiecznie.


Na zdjęciu - odsłonięty, miękki fragment podeszwy

Jest wprawdzie jeden mankament na który trzeba uważać. Żeby but był jak najlżejszy odchudzono także podeszwę zewnętrzną. Twardsza guma chroni oczywiście spore fragmenty pod śródstopiem i piętą ale są rejony zupełnie odkryte, które odsłaniają bardzo miękkie fragmenty. Ponieważ biegałem w tych butach po kamienistych górskich ścieżkach czy mocno ukorzenionych leśnych drogach to wiem, że stopa może odczuć twarde fragmenty dotkliwie. Mimo to, biegałem w nich 20-30 kilometrowe trasy w Górach Izerskich i byłem bardzo zadowolony. Choć trzeba przyznać, że Góry Izerskie to w większości góry bardzo ucywilizowane i poza kamienistymi odcinkami tras, nie narzekałem.

Czy to buty startowe czy treningowe? To jest kwestia umowna. Dla szybkiego biegacza na pewno treningowe. Dla wolniejszego, uniwersalne.

Podsumowanie


Model dla biegaczy biegających po asfalcie czy parku, na każdym poziomie, także do długich treningów. W ostatnich tygodniach był to model używany przeze mnie najmocniej.

Na plus: fajne proporcje podeszwy, czyli niski profil i komfortowe czucie amortyzowania, miękkości, dyskretny design.

Na minus: czasami zbyt łatwe wbijanie się twardych elementów podłoża w środkową część stopy.