Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Raport amerkańskiej agencji antydopingowej ujawniony przez The Sunday Times
The Sunday Times dotarł do raportu amerykańskiej agencji antydopingowej z marca 2016 na temat Salazara, Mo Faraha i zawodników z grupy Nike Oregon Project.

Ta historia pokazuje jak n.i..e..s..p..i..e..s..z..n..e  i  p..o..w..o..l..n..e są mechanizmy komisji antydopingowych.

Prawie dwa lata temu pisaliśmy o oskarżeniach, jakie pod adresem Alberto Salazara wyartykułowałą grupa jego byłych zawodników i współpracowników w filmie brytyjskiej BBC i ProPublica. Wówczas USADA zapowiedziałą zajęcie się sprawą. Zajmowała się przez kilka miesięcy i jak możemy mniemać, w marcu 2016 (czyli rok temu) wyprodukowała raport. Ten Raport prawdopodobnie za sprawą Rosjan, którzy chcą pokazać, że nie tylko oni zamieszani byli w doping trafił do The Sunday Times. Zawierał troche ciekawostek ale nic tak zupełnie zupełnie nowego, co zmieniałoby stan rzeczy.

Trzeba jednak przyznać, że pokazuje to, że ktoś, gdzieś się tym zajmuje i światowe media znowu podchwyciły temat.

Podsumowując oskarżenia pod adresem Salazara:

- Salazar stosował na swoich zawodnikach zabroniony sposób podawania L-karnityny (w zastrzykach i duże dawki)
- ryzykował zdrowiem jego zawodników, między innymi Faraha, załatwiając potencjalnie ryzykowne recepty żeby podbić poziom testosteronu i przyspieszyć regenerację

Salazar twierdzi, że zawsze postępował zgodnie z zasadami WADA.

W raporcie znajdziemy także informacje, że:
- dochodzenie było utrudniane ponieważ Salazar i jego zawodnicy zazwyczaj odmawiali dostępu do wyników ich badań medycznych
- Farah otrzymał zastrzyk L-Karnityny w 2014 roku, i USADA prowadzi dochodzenie czy było dozwolone 50 ml

Generalnie raport jest w duchu: USADA będzie kontynuowała dochodzenie …... itd.

W raporcie jest także mowa o tym, że w 2011 roku Salazar powiedział Doktorowi Rogersowi (lekarz reprezentacji brytyjskiej) i niekonwencjonalnych zastosowaniach jakie znalazł dla kalcitoniny, thyroxine (hormon stosowany np. w leczeniu tarczycy), dużych dawek witaminy D i siarczanu żelazawego.
 
W raporcie znajdziemy też więcej szczegółów na temat roli Stevea Magensaa w całej historii. W 2011 roku służył on Salazarowi jako świnka doświadczalna. Nadal niezły zawodnik, ale już także trener, doświadczony człowiek. Po zastrzyku z dużej dawki L-Karnityny i teście na bieżni napisał do Salazara, że progresja jest prawie nie do uwierzenia, na poziomie podobnym jaki występuje przy dopingu krwi. Podobno ekscytacja Salazara sięgnęła sufitu. W raporcie znajdziemy informację, że po swoim odkryciu Salazar napisał mail do Lance Armstronga: "Lance, zadzwoń do mnie jak najszybciej. Przetestowaliśmy to i to jest niesamowite. "

Farah, na swoim koncie na Facebooku skomentował, że jest głęboko poruszony niesłusznymi oskarżeniami, że nie rozumie jaki interes ma The Sunday Times w ujawnianiu tego raportu, że chyba nie inne niż przyciągnięcie zainteresowania czytelników ze względu na osobę Faraha.

Maszyna antydopingowa pewnie dalej będzie się toczyła nieśpiesznie bo są niejasności wobec samego Sebastiana Coe, który twierdzi, że nic nie wiedział o dopingu Rosjan, podczas kiedy David Bedford wysyłał mu alarmujące maile.